Policja zatrzymała właściciela zaprzęgu, który w poniedziałek na Gubałówce wjechał w grupę pieszych - poinformował rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak.
Fot. Marek Podmokły / AG
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
- Zatrzymany woźnica w chwili wypadku był trzeźwy - powiedział rzecznik.
We wtorek w zakopiańskim szpitalu pozostały trzy ofiary wypadku na Gubałówce. - Stan poszkodowanych jest stabilny - powiedział zastępca dyrektora szpitala Sylweriusz Kosiński. Po wypadku, sześć osób karetkami i śmigłowcem TOPR zostało przetransportowanych do zakopiańskiego szpitala. Pięć najbardziej poszkodowanych osób z objawami wstrząśnienia mózgu i obrażeniami zewnętrznymi pozostawiono w szpitalu na obserwacji.
Spłoszony koń ciągnący sanie wjechał w grupę pieszych spacerujących grzbietem Gubałówki. Woźnica nie był w stanie go utrzymać. On i pasażerowie wypadli z sań. Jak dotąd nie wiadomo, co spłoszyło zwierzę.