Kłótnia u Lisa: "Kłamczucha Gęsicka", "To skandal"

mm
26.01.2009 , aktualizacja: 27.01.2009 00:01
A A A Drukuj
Goście programu Fot. za TVP2 Goście programu "Tomasz Lis na żywo"
Posłanka PiS Grażyna Gesicka znów stała się przedmiotem politycznej kłótni. - Pani minister "kłamczucha" Gęsicka - tak o minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS powiedział Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO. - To jest skandal - skomentowała Aleksandra Natalli-Świat z PiS. - Nie umiecie dobrze rządzić, ani się dobrze zachować - dodał Krzysztof Putra. Politycy byli gośćmi programu "Tomasz Lis na żywo".
Zbigniew Chlebowski w programie
Fot. za TVP2
Zbigniew Chlebowski w programie "Tomasz Lis na żywo"
Kłótnia u Lisa

Goście Tomasza Lisa dyskutowali m.in. o wykorzystaniu przez Polskę unijnych środków.

- Jest dramat, jeśli chodzi o wykorzystanie środków europejskich. To jest utracona szansa w roku 2008 - mówi Aleksandra Natalli-Świat z PiS. Zbigniew Chlebowski z PO odpowiada: - Ja powiem jedną rzecz: 2007 rok, ministrem rozwoju regionalnego jest pani Grażyna Gęsicka. Nie podpisała żadnej umowy, nie wykorzystała ani złotówki.

Natalli-Świat wchodzi w słowo: - Ale pan wie, że to był pierwszy rok i w tym momencie negocjowano projekty z Unią Europejską... Chlebowski mówi dalej: - Pani minister Bieńkowska w pierwszym roku swoich rządów podpisała ponad 6100 umów na kwotę ponad 8 mld zł. Warto zestawić "zero" pani minister "kłamczuchy" Gęsickiej i...

- To jest skandal! - przerwała Natalli-Świat. - To jest po prostu skandal! - krzyknęła. Rozpętała się kilkunastosekundowa wymiana zdań. Goście zagłuszali się wzajemnie. W końcu Tomasz Lis zdołał przerwać kłótnię.

"Buczeć każdy może"

- Nie dość, że nie potraficie dobrze rządzić, to jeszcze nie potraficie się dobrze zachować - powiedział na koniec Krzysztof Putra z PiS. W studio rozległo się buczenie. - Buczeć każdy może - odgryzł się Putra. - Napięcie w studiu jest ogromne - podsumował Lis.

Niestety widzowie nie doczekali się merytorycznej rozmowy o środkach unijnych.

Spór o Gęsicką

Na początku stycznia Grażyna Gesicka, była minister rozwoju regionalnego w rządzie PiS, oskarżyła rząd Tuska o marnowanie środków unijnych. Posłanka twierdziła, że rząd wykorzystał zaledwie 0,3 proc. unijnych funduszy przyznanych na lata 2007-2013. Nie były to prawdziwe dane.

W odpowiedzi Janusz Palikot stwierdził, że posłanka Gęsicka manipuluje opinią publiczną. Dodał, że jest mu przykro, iż "prostytucja w polityce sięga nawet pani minister Gęsickiej".

Podziel się