"Poniedziałek rozpoczął się od umocnienia złotego, które było kontynuacją ruchu rozpoczętego w piątek po południu" - poinformował główny analityk First International Traders Marek Rogalski. Według niego poprawa nastrojów wokół złotego to jednak w większym stopniu wynik technicznego odreagowania rynku, niż przesłanek fundamentalnych.
"Jest jednak dość prawdopodobne, iż rynek zdyskontował już większość negatywnych informacji i na dalsze wyraźne osłabienie naszej waluty nie będzie już miejsca" - podkreślił Rogalski. Dziś otrzymaliśmy serię danych gospodarczych. Ponieważ rynek czeka na jutrzejszą decyzję RPP nt. poziomu stóp procentowych, rozważa je pod kątem tego czy wpłyną na decyzję.
"Dane GUS o sprzedaży detalicznej i bezrobociu, nie powinny wpłynąć znacząco na jutrzejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Grudniowa sprzedaż przewyższyła wprawdzie oczekiwania i wyniosła 6,6 proc. r/r, a bezrobocie wzrosło do 9,5 proc. wobec oczekiwanych 9,4 proc. W pierwszym przypadku statystyki poprawiły Święta, drugi wpisuje się w pesymistyczne wskazania związane z hamowaniem dynamiki produkcji przemysłowej. Tym samym można spodziewać się, iż członkowie RPP zdecydują się na powtórkę decyzji z grudnia, czyli cięcie o 75 punktów bazowych do poziomu 4,25 proc." - ocenił Rogalski.
Tymczasem siedmiu z dwunastu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów oczekuje poluzowania obecnie obowiązujących parametrów polityki pieniężnej w styczniu o 50 pb. Nie wykluczają jednak całkowicie niespodzianki ze strony RPP, dając niewielkie szansę na redukcję nawet o 75 pb. Natomiast pewnych tak głębokiej redukcji stóp jest pięciu ekspertów, z których jeden nie będzie zaskoczony nawet 100 pkt.
W poniedziałek ok. godz. 16:25 za jedno euro płacono 4,3527 zł, a za dolara 3,3073 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,3156. W poniedziałek o godz. 09:20 za jedno euro płacono 4,3965, a za dolara 3,3975 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2936. W piątek, ok. godz. 17:30 za jedno euro płacono 4,4044 zł, a za dolara 3,4303 zł. Kurs euro/dolar wynosił 1,2835.