Wypadek na Gubałówce: koń stratował idących ludzi

mm, Marek Podmokły, IAR, Gazeta.pl
26.01.2009 , aktualizacja: 26.01.2009 18:00
A A A Drukuj
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem. Fot. Marek Podmokły / AG Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób przewieziono do szpitala. Dwie z nich zostały przetransportowane helikopterem. Do szpitala wciąż zgłaszają się lżej ranni. Ustalamy dalsze szczegóły.
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
Fot. Marek Podmokły / AG
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.
Fot. Marek Podmokły / AG
Spłoszony koń stratował grupę ludzi na Gubałówce. Sześć osób z najcięższymi obrażeniami trafiło do zakopiańskiego szpitala. Dwie osoby zostały przetransportowano do szpitala śmigłowcem.


- Koń z saniami wjechał w grupę pieszych spacerujących grzbietem Gubałówki. Woźnica wraz z pasażerami wypadł z sań, nie był w stanie utrzymać spłoszonego konia - powiedziała rzecznik zakopiańskiej policji, Monika Kraśnicka-Broś.

Sześć osób przewieziono do szpitala

Na miejsce zdarzenia przyjechało aż sześć karetek pogotowia ratunkowego. - Sześć osób przewieziono do szpitala - powiedział w rozmowie z portalem Gazeta.pl dyżurny zakopiańskiej policji. Jak ustalił reporter "Gazety", dwie nieprzytomne osoby zostały zabrane do szpitala helikopterem.

Wiadomo jednak, że poszkodowanych jest więcej. Lekko ranne osoby same zgłaszają się do szpitala - informuje rzecznik.

Dokładna liczba poszkodowanych nie jest jeszcze znana, do szpitala zgłaszają się kolejne osoby z mniejszymi obrażeniami.

Policja ustala przyczyny wypadku

Jak dotąd nie wiadomo, co spłoszyło zwierzę, policja nie ustaliła też jeszcze, kto prowadził zaprzęg.

Podziel się