- Nie ma czego ukrywać, że premier jest naszym naturalnym kandydatem, najlepszym kandydatem na prezydenta. Rodzi się pytanie - kto wtedy w partii, w rządzie zastąpi premiera. Wydaje się, że naturalnym kandydatem jest wicepremier
Grzegorz Schetyna - powiedział Chlebowski na konferencji prasowej w Sejmie.
- Grzegorz Schetyna jest dodatkowo sekretarzem generalnym partii. W tym momencie, kiedy premier koncentruje się na pracy gabinetu, Schetyna w dużej mierze odpowiada za funkcjonowanie partii, więc to jest naturalny kandydat i mogę to powtarzać przez najbliższe kilkanaście miesięcy, aż do wyborów prezydenckich - dodał szef klubu PO.
Chlebowski był pytany, czy premier planuje rekonstrukcję rządu, ale nie chciał mówić o ewentualnych dalszych zmianach w rządzie (po dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego) zastrzegając, że takie decyzje leżą w gestii Tuska.
Komorowski: ja nic o tym nie wiem W innym tonie wypowiedział się chwilę potem marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. Polityk Platformy stwierdził, że o żadnych "rekonstrukcjach rządu" nie słyszał, a plany Donalda Tuska odnośnie prezydentury są zbyt odległe, by o nich mówić teraz.
- Jeśli chodzi o plany pana premiera związane z wyborami prezydenckimi, to jeszcze mamy sporo czasu przed sobą, ale będziemy trzymali kciuki za szanse Donalda Tuska. Na razie takich planów - jak słyszę - nie ma - powiedział w Sejmie marszałek, dodając że nie posiada też żadnej wiedzy na temat ewentualnych zmian w rządzie.
- Mamy wielkie, wielkie zadanie jakim jest wygranie wyborów prezydenckim. Proponuje, żeby nie mówić hop, zanim się nie przeskoczy - powiedział Komorowski.