Poseł Platformy uważa, że jego partia popełniła w tym tygodniu szereg błędów - PiS narzucił reguły
gry wprowadzając sprawy związane z odwołaniem Ćwiąkalskiego, z komisją śledczą, kolejnymi dymisjami w ministerstwie sprawiedliwości. Teraz trzeba się przegrupować - mówił Palikot.
Słowa Palikota to komentarz do zmiany zdania polityków PO w sprawie śmierci trzeciego skazanego za zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Początkowo liderzy PO wykluczali, by z tego powodu dymisjonować ministra sprawiedliwości i by w tej sprawie powoływać komisję śledczą. Te wystąpienia przerwał premier, który zdymisjonował Zbigniewa Ćwiąkalskiego i szereg urzędników ministerstwa. Donald Tusk niespodziewanie poparł też postulat PiS o powołaniu sejmowej komisji śledczej.
Arogancja władzy - Zawiodła komunikacja Trzeba popracować nad PR-em - komentował
Janusz Palikot. Według posła, premier zorientował się, że jego politycy swoimi wypowiedziami mogli pokazać "arogancję władzy". To mogło być bardzo źle przyjęte przez społeczeństwo - przypuszcza Palikot. Według niego, gdyby minister Ćwiąkalski swoimi poniedziałkowymi wypowiedziami nie stworzyłby wrażenia, że nie bierze żadnej odpowiedzialności za to co się stało, to mógłby zostać na stanowisku. W sumie Janusz Palikot uznał mijający tydzień za "fatalny dla PO". - Zawaliliśmy ten tydzień - podsumował.
Przepraszam prezesa Kaczyńskiego Palikotowi jest przykro nie tylko za własne ugrupowanie, ale i za swoje słowa, za które utracił stanowisko przewodniczącego komisji "Przyjazne państwo". Palikot wyraził skruchę za pytanie Jarosława Kaczyńskiego o jego orientację seksualną. - To był błąd -mówił i zdecydował się na przeprosiny. - Panie prezesie Jarosławie Kaczyński, panie premierze. Bardzo mi jest przykro, że zadałem Panu to pytanie. Mam nadzieję, że ta norma nie zostanie trwale wprowadzona do życia publicznego. Przepraszam.
Palikot Nie zawahał się jednak przed kolejną uszczypliwa uwagą: - Chociaż jest coś fałszywego w tym gdyby się okazało, że szef PiS-u jest gejem a jest szefem formacji narodowo katolickiej - mówił w
TVN24.
Szymborska mnie uwielbia... Palikot utrzymuje, że jego powszechnie krytykowane zachowanie popiera jednak wielu ludzi. I między innymi dlatego nie wyrzucono go jeszcze z PO - Z powodu tysięcy, setek tysięcy SMS-ów poparcia od zwykłych ludzi i od takich osób jak Wisława Szymborska - mówił w programie "Piaskiem po oczach".
- Wisława Szymborska wysłała SMS-a z poparciem? - zainteresował się prowadzący wywiad.
- Przekazała przez osobę trzecią: "Uwielbiam pana" - relacjonował Palikot.
Sondaż: Ukarać W ubiegły wtorek "Fakty" TVN
zleciły sondaż o Palikocie. Większość uznała jego wypowiedzi za niedopuszczalne. Nieco ponad jedna trzecia (34 proc.) opowiedziała się za na usunięciem posła z partii. Około jednej czwartej pytanych opowiedziało się bądź za czasowym zawieszeniem polityka przez partię (23 proc.), bądź za inną karą, np. finansową (27 proc.). Osiem proc. uczestników sondażu uważa, że Palikota nie powinno się w ogóle karać. Tyle samo nie potrafiło wskazać odpowiedniej sankcji dla niego.