Andrzej Czuma nowym ministrem sprawiedliwości

us, awe
22.01.2009 , aktualizacja: 22.01.2009 16:49
A A A Drukuj
Premier Donald Tusk ogłosił, że nowym ministrem sprawiedliwości będzie Andrzej Czuma. Zastąpi na tym stanowisku zdymisjonowanego Zbigniewa Ćwiąkalskiego, który odszedł po samobójczej śmierci w więzieniu Roberta Pazika, jednego z zabójców Krzysztofa Olewnika. Prezydent Lech Kaczyński jutro o godz. 18 powoła Czumę na stanowisko ministra.
Andrzej Czuma
Fot. S3awomir Kamiński / AG
Andrzej Czuma
Andrzej Czuma
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Andrzej Czuma
Andrzej Czuma i Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Andrzej Czuma i Donald Tusk
Andrzej Czuma i Donald Tusk
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Andrzej Czuma i Donald Tusk


- Obok mnie stoi przyszły minister sprawiedliwości - zapowiedział premier Donald Tusk po tym, jak stanął przed dziennikarzami razem z posłem Platformy Obywatelskiej Andrzejem Czumą. Zapowiedział, że jest potrzebny jest jeszcze podpis prezydenta Lecha Kaczyńskiego, żeby Czuma formalnie został ministrem sprawiedliwości. - Jestem pewien, że to nastąpi tak szybko, jak to możliwe.

Doświadczenie polityczne i sportowe

- Andrzej Czuma to postać znana w Polsce od ponad 40 lat, absolwent dwóch uczelni, prawnik i historyk, więzień polityczny PRL-u, jeden z założycieli "Ruchu", człowiek prawy, silny, uczciwy i stanowczy - prezentował swojego kandydata premier. Podkreślił, że kiedy jego pokolenie zaczynało się interesować polityką, to Andrzej Czuma był już wielkim autorytetem.

Jak się okazało, ważnym kryterium doboru współpracowników przez Donalda Tuska są zainteresowania sportowe. - Ludzie którzy sprawdzili się w tej dziedzinie, potrafią też sprostać innym wyzwaniom - powiedział premier i dodał, że Czuma był koszykarzem oraz, że łączy ich wspólna wspinaczka po górach.

- Nominację odbieram jako zaszczyt. Pojmuję ją jak najpoważniej - powiedział Andrzej Czuma w krótkim oświadczeniu. Zaznaczył, że jego poprzednik ustalił wysokie standardy w ministerstwie. Za swoje główne zadanie uznał poprawę poczucia bezpieczeństwa obywateli. - Proszę Boga aby moje słabości wzmocnił i aby był użytecznym członkiem rządu - dodał kandydat na nowego minister sprawiedliwości.

GW: Premier już nie chce anty-Ziobry na stanowisku ministra


Prezydent nie będzie przeszkadzał

- Bardzo podoba mi się decyzja - powiedział w TVN24, tuż po ogłoszeniu nominacji Czumy jego poprzednik, Zbigniew Ćwiąkalski . Stwierdził, że bardzo go ceni, jako wybitnego działacza opozycji.- Cenię jego działalność w komisji śledczej. To prawy i szlachetny człowiek - powiedział Ćwiąkalski i dodał, że nowy minister będzie kontynuował linię, którą on zaproponował.

- Oficjalna nominacja to techniczne ustalenia. Prezydent nie będzie robił przeszkód, żeby ją zatwierdzić - powiedział szef Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński. Przyznał, że prezydent przyjął nominację z nadzieją i uważa, że Czuma będzie dobrym ministrem sprawiedliwości. Według Kamińskiego prezydent nie rozmawiał premierem o nominacji, ale kancelaria wysłała pismo nazwiskiem kandydata. - Nie czynimy z tego problemu. Prezydent nie będzie opóźniał nominacji - dodał Kamiński.

Więzień PRL-u

Andrzej Czuma ma 71 lat. Jest absolwentem wydziału prawa na Uniwersytecie Warszawskim. W czasach PRL-u był jednym z założycieli antykomunistycznej organizacji "RUCH". Za swoją działalność opozycyjną został w 1970 r. skazany na 7 lat więzienia. Ponownie został uwięziony, tym razem na 3 miesiące, w 1980 r. za zorganizowanie rok wcześniej nielegalnych obchodów Dnia Niepodległości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie. Wyrok w tej sprawie wydał sędzia Andrzej Kryże, który był później wiceministrem sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Po raz trzeci Czuma stracił wolność w 1981 r. Został wtedy internowany kolejno w obozach w Białołęce, w Jaworzu i na koniec w Darłówku. W 1986 r. udał się na emigrację do Stanów Zjednoczonych. Zamieszkał w Chicago, gdzie pracował najpierw jako robotnik fizyczny, a od 1988 r. prowadził własny program radiowy.

Po powrocie do Polski kontynuował działalność polityczną. Związał się z Platformą Obywatelską i bezskutecznie kandydował do sejmu. Mandat zdobył dopiero w 2006 r. Zajął miejsce Hanny Gronkiewicz-Waltz, po jej zwycięstwie w wyborach na prezydenta Warszawy. Ponownie został posłem w 2007 r. Od lutego 2008 r. prowadzi sejmową komisję śledczą ds. nacisków na wymiar sprawiedliwości.

Ma siedmioro wnucząt.

Podziel się