Prezydent Lech Kaczyński podpisał postanowienie o odwołaniu Zbigniewa Ćwiąkalskiego z funkcji ministra sprawiedliwości - poinformowało Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta.
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Lech Kaczyński
Wręczenie odwołania Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu planowane jest na dziś.
Podczas wczorajszego spotkania z premierem Ćwiąkalski złożył rezygnację w związku z samobójstwem trzeciego zabójcy Krzysztofa Olewnika. Szef rządu ją przyjął. - Z politykami jest tak jak z saperami: saper myli się raz, ale ja nie czuję się winny, nie widzę mojej winy w tym co się stało - powiedział Ćwiąkalski. Dodał, że istnieje "coś takiego jak odpowiedzialność polityczna". Ćwiąkalski zapowiedział powrót do praktyki adwokackiej i na uczelnię.
- Przyjąłem dymisję ministra Ćwiąkalskiego, wysoko oceniając jego dotychczasową pracę, ale nie mogę zaakceptować po pierwsze zaniechań, niechlujstwa, słabości służb odpowiedzialnych za to samobójstwo - oświadczył premier. - A odpowiedzialność najwyższą, polityczną ponosi zwierzchnik, więc w tym wypadku minister sprawiedliwości - dodał.
Wśród kandydatów na ministra sprawiedliwości pojawiły się dziś nazwiska prof. Andrzeja Zolla, prof. Marka Safjan, Julii Pitera, i Cezarego Grabarczyka. - Ta giełda jest dużo szersza - powiedział w TOKFM Sławomir Nowak, szefem gabinetu politycznego premiera . - To są bardzo dobre nazwiska i bez wątpienia świetni, potencjalni ministrowie sprawiedliwości, ale moim zdaniem nie ma tu trafionego typu - dodał.
Nazwisko nowego ministra mamy poznać na początku przyszłego tygodnia.