Świat świętuje zaprzysiężenie nowego prezydenta USA

mm, PAP
21.01.2009 , aktualizacja: 21.01.2009 01:09
A A A Drukuj
Impreza w hotelu w Madrycie. Wzięło w niej udział ok. 650 osób Fot. Victor R. Caivano AP Impreza w hotelu w Madrycie. Wzięło w niej udział ok. 650 osób
Zaprzysiężenie Baracka Obamy - nowego prezydenta USA - świętowano na całym świecie: od Kenii, po amerykańskie bazy wojskowe w Afganistanie.
Amerykanie mieszkający w Hiszpanii oglądają relacje z inauguracji
Fot. Victor R. Caivano AP
Amerykanie mieszkający w Hiszpanii oglądają relacje z inauguracji
Mieszkaniec Kenii świętuje z okazji prezydenckiej inauguracji w USA
Fot. FRED OOKO AP
Mieszkaniec Kenii świętuje z okazji prezydenckiej inauguracji w USA
Transmisja inauguracji w Berlinie przyciągnęła wielu Amerykanów
Fot. Markus Schreiber AP
Transmisja inauguracji w Berlinie przyciągnęła wielu Amerykanów
"Nasz synu" - Kenia świętuje

Radość z powodu inauguracji prezydenta manifestowano w wielu stolicach Europy, a w Kenii, w Kogelo - rodzinnej miejscowości nieżyjącego już ojca Obamy - 3 tysiące osób świętowało tańcząc i śpiewając.

Na dwu gigantycznych ekranach, otoczonych napisami "Gratulacje, nasz synu, nasza nadziejo", obecni obserwowali odbywającą się w Waszyngtonie ceremonię inauguracji.

Kenijczycy, ubrani w swe najlepsze stroje, przybyli do Kogelo z całego regionu jeziora Wiktorii, na zachodzie kraju. Miejscowość w tym dniu nazwano "lokalną stolicą świata".

Turyści zagraniczni również przyjechali do Kogelo, by wziąć udział w uroczystościach.

Zaprzysiężenie Obamy, transmitowały kanały telewizji kenijskiej. Około 2000 osób zgromadzonych przez ogromnym ekranem na Uniwersytecie Nairobi krzyczało z emocji, gdy Obama składał przysięgę. Nawet niektóre lokalne dyskoteki zorganizowały "noc inauguracyjną".

W Berlinie i Madrycie też uczczono inaugurację

W Berlinie tysiące Niemców i Amerykanów uczestniczyło w fecie zorganizowanej przez "Democrats Abroad" ("Demokraci za granicą") - stowarzyszenie członków amerykańskiej partii demokratycznej mieszkających poza krajem.

W Madrycie około 650 osób zebrało się w jednym z hoteli, by śledzić ceremonię zaprzysiężenia. Ci, których nie pomieściły oficjalne sale, przysłuchiwali się wydarzeniom u wejścia.

Zebrani bili brawa za każdym razem, gdy pokazywano Obamę, a w chwili gdy został zaprzysiężony, tłum zaczął wiwatować i wymachiwać amerykańskimi flagami. Niektórzy rzucali się sobie w ramiona.

Podobne uroczystości odbywały się również w wielu miastach we Francji.

"Dzień Obamy", któremu towarzyszyły publiczne debaty, popcorn, hot dogi i wielkie telebimy zorganizowano w Alzacji w Schiltingheim.

W "Camp Phoenix", bazie wojsk USA w okolicach Kabulu, żołnierze krzyczeli i bili brawa na cześć przywódcy Ameryki.

Emocje były równie żywe w bazach amerykańskich w Iraku; Shawn i Carla Bruce, afro-amerykańskie małżeństwo które służy w Iraku, obydwoje w randze sierżanta, trzymali się za ręce i płakali. - Poświęciłem całe życie krajowi, który kocham i jestem szczęśliwy, że Afro-Amerykanin zostaje prezydentem Stanów Zjednoczonych - powiedział Shawn Bruce.

Podziel się