Monarchista został szefem Telewizji Katowice

Tomasz Dalecki, niedoszły poseł z listy Ligi Polskich Rodzin, od wtorku pełni obowiązki dyrektora TVP Katowice. - Nie mam doświadczenia w pracy w telewizji, zaproponowano mi to stanowisko, więc się zgodziłem - powiedział nam Dalecki
Mianowanie Daleckiego, działacza Unii Polityki Realnej z Warszawy, poprzedziła decyzja o odwołaniu Miłosza Staweckiego, który ośrodkiem w Bytkowie kierował od lutego 2007 roku. Kontrolowany przez ludzi związanych z LPR-em i Samoobroną zarząd Telewizji Polskiej odwołał wczoraj jeszcze czterech szefów ośrodków regionalnych.

- Jesteśmy w szoku. Stawecki pojechał dziś do Warszawy, a potem otrzymaliśmy informację, że podziękowano mu za współpracę. Stawecki nie wtrącał się do pracy dziennikarzy, był jednym z najlepszych szefów, jakich mieliśmy. Nie wiem, kim jest Dalecki, to się dopiero okaże - opowiadał nam we wtorek jeden z dziennikarzy TVP Katowice.

Jak się dowiedzieliśmy, 34-letniego Daleckiego, ekonomistę, absolwenta Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą, rekomendował do TVP Katowice Krzysztof Bosak, były wszechpolak i poseł LPR-u, który szerszej publiczności dał się poznać jako uczestnik programu "Taniec z gwiazdami". Dziś, jako członek rady programowej TVP, Bosak strzeże w niej misji telewizji publicznej.

Dalecki, który ma w swym życiorysie nieudany start w wyborach do Sejmu w 2007 roku z listy Komitetu Wyborczego LPR, przyznaje, że nie ma doświadczenia w pracy w telewizji. - Nie wiem, czy to, że kandydowałem z listy LPR-u, miało wpływ na to, że dostałem taką ofertę - mówi Dalecki. Dodaje, że wcześniej pracował w mediach - był prezesem spółki Linux New Media Polska, która wydaje magazyny poświęcone informatyce. Ostatnio pracował w spółkach Veritaslex i Auctus.

Nowy dyrektor ośrodka w Katowicach należy też do Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego i nie wstydzi się swoich katolicko-konserwatywnych poglądów. W środę spotka się z zespołem i jak mówi, nie zamierza zacząć swoich rządów w Bytkowie od zmian kadrowych. - Nie planuję czystek. Skupię się na poszukiwaniu oszczędności. Nie chcę jednak, by miały one wpływ na poziom programu - mówi o najbliższych planach.

Adam Warzecha z Platformy Obywatelskiej, wiceprzewodniczący rady programowej Telewizji Katowice: - Nominacja pana Daleckiego to ogromny zawód dla śląskiego środowiska dziennikarzy telewizyjnych. Szkoda, że szefem regionalnej telewizji zostaje osoba spoza regionu, która nie zna tutejszych realiów. Mam nadzieję, że zarząd spółki kierował się innymi atutami, które kandydat na takie stanowisko musi posiadać. Szefem ośrodka został jednak polityk, a nie dziennikarz. Ten ruch pokazuje, że mamy do czynienia z konsekwentnie realizowanym scenariuszem przejmowania telewizji publicznej przez osoby powiązane w różny sposób z dawnymi tzw. "przystawkami" sejmowymi PiS-u.

Polecamy: Komentator telewizyjny krzyczy: Elwer!



Skomentuj:
Monarchista został szefem Telewizji Katowice
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX