Eksperci: Dymisja Ćwiąkalskiego to błąd

mar, PAP
20.01.2009 , aktualizacja: 20.01.2009 18:43
A A A Drukuj
- Nie widzę uzasadnienia dla dymisji zapowiedzianych przez premiera w związku z samobójstwem Roberta Pazika - podkreślił prof. Zbigniewa Hołda, szef Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Dymisja ministra to błąd - wtóruje mu prof. Andrzej Zoll, b. prezes Trybunału Konstytucyjnego.
Prof. Zbigniew Hołda
Fot. Karolina Sikorska / AG
Prof. Zbigniew Hołda
Premier zapowiedział we wtorek, że - po dymisji Zbigniewa Ćwiąkalskiego - zdymisjonowani zostaną: wiceminister Marian Cichosz, prokurator krajowy Marek Staszak i szef Służy Więziennej Jacek Pomiankiewicz. Szef rządu zapowiedział też dymisję Artura Kowalskiego - dyrektora więzienia w Płocku.

Decyzja ta ma związek z samobójstwem Roberta Pazika, którego w poniedziałek rano znaleziono martwego w celi Zakładu Karnego w Płocku. To trzeci przypadek śmierci wśród sprawców porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika.

- Nikt mnie do tej pory nie przekonał, że popełnili jakieś czyny, czy zaniedbania, które zasługiwałyby na dymisję. Rocznie dochodzi do kilkudziesięciu samobójstw więźniów, czy za każdym razem trzeba dymisjonować naczelników więzień i dyrektora Służby Więziennej? - powiedział prof. Hołda.

Negatywnie ocenił także zapowiedź powołania komisji śledczej w sprawie śmierci Olewnika. - To absurd - powiedział w rozmowie z serwisem Politbiuro. Dziś premier Tusk poparł plany utworzenia takiej komisji.

Hołda podkreślił także, że pozytywnie ocenia działalność Zbigniewa Ćwiąkalskiego jako ministra sprawiedliwości. - Źle się stało, że został zdymisjonowany. Teraz będą zatrzymane zmiany, które zapoczątkował i przeprowadzał - dodał.

Zoll: Odejście Ćwiąkalskiego to poważny błąd

- Uważam tę dymisję za bardzo poważny błąd. Dała ona efekt w postaci wręcz cynicznego ataku opozycji, szczególnie Jarosława Kaczyńskiego, na ministra Ćwiąkalskiego i całą politykę resortu sprawiedliwości - powiedział prof. Andrzej Zoll.

- Uważam, że to był najlepszy minister od wielu lat. Przygotował wiele projektów ustaw, które są w Sejmie. Miał może słabą pozycję polityczną - nie był członkiem partii i nie mógł naciskać na przyspieszenie prac legislacyjnych - ale nie można powiedzieć, że mało zrobił - ocenił profesor.

- Przede wszystkim zmieniła się atmosfera w resorcie sprawiedliwości. Skończyło się ręczne sterowanie sprawami i łamania podstawowych praw, na przykład zatrzymanych. To zasługa Ćwiąkalskiego - podkreślił.

Podziel się