Czystka w ośrodkach regionalnych TVP

Kontrolowany przez LPR i Samoobronę zarząd TVP zwolnił we wtorek dyrektorów pięciu ośrodków regionalnych. Stanowiska stracili szefowie ośrodków w Rzeszowie, Katowicach, Warszawie, Wrocławiu i Krakowie.
Pracę stracił dyrektor krakowskiego ośrodka Telewizji Polskiej Witold Gadowski. Jego następcą został Bogdan Wasztyl, który przekonuje, że to nie jest polityczna nominacja.

- Zostałem wezwany do centrali pod pretekstem przetargu na sieć energetyczną. I podziękowali mi za pracę. Ja też podziękowałem i mogę powiedzieć, że czuję ulgę - usłyszeliśmy od Witolda Gadowskiego.

Gadowski był dyrektorem TVP Kraków od końca 2006 roku. Ściągnięty na dyrektorski fotel przez PiS (z mocnym poparciem Zbigniewa Ziobry), w redakcji miał jednak opinię człowieka apolitycznego. Ze swoim newsowym doświadczeniem w TVN zdynamizował informacje (wymienił część zespołu, w paśmie informacyjnym oddział w Krakowie wyprzedził pozostałe ośrodki), zorganizował konkurs na scenariusz filmowy (pod patronatem Andrzeja Wajdy). - Miałem świadomość, że z nowym zarządem nie jest mi po drodze, dlatego dziś nie jestem zdziwiony - przyznał.

Przypomnijmy, że po zawieszeniu przez radę nadzorczą PiS-owskich prezesów TVP rządzą Piotr Farfał (z rekomendacji LPR-u) i Tomasz Rudomino (rekomendacja Samoobrony). Po ich nominacji posadę szefa krakowskiego ośrodka dzisiaj obejmie Bogdan Wasztyl, współzałożyciel Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, były dziennikarz "Dziennika Polskiego". Telewizyjnego doświadczenia nie ma. - To zdolny dziennikarz, specjalizował się w dużych tekstach reporterskich. Pod koniec lat 80. zasłynął reportażem o rozgrzebywaniu szczątków ludzkich dla pieniędzy w Auschwitz - wspomina jego kolega z pracy. Zdobywał Nagrody Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. - Otwarty człowiek. Tym bardziej dziwię się, że skusił się na posadę Samoobrony i LPR-u - komentuje.

- Nie traktuję tego jako posady Samoobrony i Ligi. Uważam, że właśnie moja nominacja świadczy o odpolitycznieniu telewizji. Sam z polityką nie mam nic wspólnego! - zaznaczał w rozmowie z nami nowy szef TVP Kraków. Jakie ma plany? - Jeszcze trudno o nich mówić. To duża firma, w pierwszym tygodniu będę chciał się jej dokładnie przyjrzeć. Pewne, że rewolucji nie będzie. Chcę kontynuować wszystko to, co było dobre za mojego poprzednika. Uważam, że to nie jest zły oddział i zły zespół. Choć zawsze można coś poprawić - dodaje.