PiS: chcemy komisji śledczej ws. Olewnika

dżek, IAR
20.01.2009 , aktualizacja: 20.01.2009 14:32
A A A Drukuj
Prawo i Sprawiedliwość ucieszyła dymisja Ćwiąkalskiego. Choć uważają to za zabieg PR. Według PiS tylko powołanie komisji ws. śmierci Krzysztofa Olewnika pomoże dojść do prawdy. Zdaniem posłów PiS odejść powinien też szef prokuratury krajowej.
Jacek Kurski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Jacek Kurski
Prawo i Sprawiedliwość szybko zareagowało na dymisję ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego.

Poseł Jacek Kurski mówił, że jego partia z satysfakcją przyjęła informację o niej. - Stało się to pewnie pod wpływem nacisków Donalda Tuska, który obserwował sondaże publikowane w prasie, z których wynikało, że tego oczekuje społeczeństwo. To decyzja PR-owska - dodał poseł.

Zostawmy sprawę Blidy, Olewnik ważniejszy

- Trzeba powołać komisję ws. śledztwa dotyczącego śmierci Krzysztofa Olewnika. Nie traktujemy tego jako możliwości zakrycia działalności poprzednich komisji, m.in. tej, która dotyczyła śmierci Barbary Blidy. Tracimy tylko czas i energię na tamte sprawy. Gołym okiem widać przecież, że nie znaleziono w nich nic przeciw rządowi PiS - dodał poseł Kurski



Beata Kempa, posłanka PiS dodała - Projekt uchwały leży w lasce marszałkowskiej. Trzeba wyjaśnić te aferę - największą od 2000 r. - apelowała Kempa - Trzeba wyjaśnić wszystkie szczegóły porwania i zabójstwa oraz to, jak prowadzono to śledztwo. Ta komisja może pomóc również parlamentowi w modyfikacji prawa. Możemy powołać ekspertów, fachowców - mówiła posłanka PiS.

Jedna dymisja to za mało

Arkadiusz Mularczyk dorzucił: - To nie powinna być jedyna dymisja w tej sprawie. Marek Staszak jest odpowiedzialny jak szef prokuratury krajowej za nieprawidłowości w tej sprawie. Wzywamy go do ustąpienia ze stanowiska. Nikt zdrowo myślący nie sądzi, że to były przypadkowe samobójstwa. Zamyka się usta świadkom, którzy mogliby pomóc rozwiązać tę sprawę - mówił Mularczyk - Trzeba to wyjaśnić.

Ćwiąkalski to urzędnik, a Ziobro...

Zdaniem posłanki PiS dymisja ma wpłynąć na poprawę wizerunku rządu Platformy i samego Ministerstwa Sprawiedliwości. Marzy jej się następca lepszy od odchodzącego ministra, który naprawi jego błędy - Czy będzie to osoba przychodząca do pracy urzędować, czy zdeterminowana żeby walczyć z przestępczością zorganizowaną? - pytała posłanka.

Posłowie PiS jako przykład ministra sprawiedliwości podali Zbigniewa Ziobrę, który dziarsko rozbijał gangi, układy i mafie.

Poseł Kurski nie omieszkał dodać, że dziś właśnie Ziobro stanie przed sądem w mieście, w którym prowadzono śledztwo ws. Olewnika - W tym samym Płocku, który staje się symbolem patologii i zaniedbań postawione będą zarzuty Zbigniewowi Ziobrze za to, że stawił czoła przestępczości zorganizowanej - grzmiał Kurski.

Śledczy z Płocka chcą postawić Ziobrze zarzut w związku z prowadzonym tam od marca 2008 r. postępowaniem w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego poprzez rozpowszechnianie informacji z innego śledztwa. Chodzi o przekazanie przez ówczesnego ministra sprawiedliwości dokumentów o mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu, który nie był w tym czasie premierem i nie powinien mieć do tych akt wglądu.

Staszak odchodzi nieoficjalnie

Ze stanowiska ustąpił Prokurator Krajowy Marek Staszak - dowiedziała się nieoficjalnie Informacyjna Agencja Radiowa. Staszak złożył rezygnację z funkcji Prokuratora Krajowego po dymisji ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Tłumacząc swoją dymisję Ćwiąkalski w rozmowie z dziennikarzami nie wykluczał, że "również inne osoby z ministerstwa będą chciały odejść ze stanowisk".

Staszak w rozmowie z radiem TOK FM zdementował tę informację : - Nie składałem dymisji.



Podziel się