NBA: Lakers lepsi w meczu na szczycie

lost, reuters, pap
2009-01-20 , aktualizacja: 20.01.2009 00:00
A A A Drukuj
Ukoronowaniem nocy w NBA był pojedynek najlepszych drużyn obu konferencji. Do Miasta Aniołów przybyli Kawalerzyści z Cleveland. Drużyna LeBrona uległa Lakers 88-105.

Fot. Gus Ruelas AP
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Gortat: Wyniki przerosły oczekiwania »

Dobre spotkanie rozegrał Kobe Bryant. Zaliczył wprawdzie tylko 20 punktów, ale grał bardzo zespołowo i często dostrzegał partnerów z drużyny na lepszych pozycjach, w efekcie zapisał na swoim koncie także 12 asyst.

- To chyba był najgorszy ból z jakim kiedykolwiek grałem - powiedział po meczu Bryant, który już na początku pierwszej kwarty zwichnął sobie palec.

Spotkanie rozpoczęli znakomicie Cavs, którzy prowadzili 18-11. Lakers odrobili jednak stratę i mecz stał się bardzo wyrównany. Dopiero w drugiej połowie udało się "Jeziorowcom" odskoczyć. Na 6 minut przed końcem prowadzili już z bardzo bezpieczną przewagą 18 punktów.

Dla gości najwięcej rzucił James (23 pkt) i Mo Williams (16), a dla Lakers Pau Gasol (22 pkt i 12 zb), duże wsparcie z ławki dali Sasha Vujacic (14) i Trevor Ariza (10), którego indywidualne akcje przypieczętowały w końcówce zwycięstwo gospodarzy.

Po raz 34. w sezonie, a piąty z rzędu wygrali broniący tytułu koszykarze Boston Celtics. W poniedziałek pokonali we własnej hali Phoenix Suns 104:87, a już na przerwę schodzili z 30-punktową przewagą. Rajon Rondo zdobył dla "Celtów" 23 pkt, zaś Ray Allen dodał 20, choć w drugiej połowie grali głównie rezerwowi. Najlepszy w zespole gości okazał się Shaquille O'Neal, który zakończył mecz z dorobkiem 16 pkt i 11 zbiórek.

Dwie i pół sekundy przed końcem regulaminowego czasu gry w meczu New Orleans Hornets z Indianą Pacers skrzydłowy gości Danny Granger po raz piąty trafił za trzy punkty i wyrównał na 100:100.

- Wtedy podszedł do mnie Chris Paul i powiedział: trenerze, daj mi piłkę, a ja to zrobię. To wspaniały zawodnik, więc nie bałem się jemu zaufać - przyznał po meczu szkoleniowiec gospodarzy Byron Scott. Równo z końcową syreną Paul trafił za trzy punkty i zapewnił "Szerszeniom" 25. wygraną w sezonie. W całym meczu uzyskał 27 pkt. Jeden mniej zanotował Serb Predrag Stojakovic, który m.in. pięciokrotnie trafił za trzy punkty. Granger z dorobkiem 30 pkt był najskuteczniejszym zawodnikiem Pacers.

W ostatniej sekundzie rozstrzygnął się także pojedynek Philadelphii 76ers z Dallas Mavericks. Z pięciu metrów trafił Niemiec Dirk Nowitzki (24 pkt) i goście wygrali 95:93, przerywając serię siedmiu kolejnych zwycięstw "Szóstek". Dobre spotkanie rozegrał również Jason Kidd - 22 pkt, 12 zbiórek i sześć asyst. Rezerwowy Lou Williams był najskuteczniejszy w ekipie z Filadelfii - 25 pkt i sześć zbiórek.

Wyniki:

gospodarzegoście
NY KNICKS 102Chicago 98
Dallas 95PHILADELPHIA 93
ATLANTA 87Toronto 84
San Antonio 86CHARLOTTE 84
HOUSTON 115Denver 113
Minnesota 94LA CLIPPERS 86
NEW ORLEANS 103Indiana 100
GOLDEN STATE 119Washington 98
Detroit 87MEMPHIS 79
BOSTON 104Phoenix 87
PORTLAND 102Milwaukee 85
LA LAKERS 105Cleveland 88
Rewelacyjni Magic - czytaj tutaj »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się