Boluda prezydentem tymczasowo  »Sainz już raz poważnie rozważał swoją kandydaturę. W wyborach w 2006 roku jednak namówił swoich zwolenników do tego, by głosowali na Villara Mira, który ostatecznie zajął dopiero trzecie miejsce.
- Dorosłem do tego, by rządzić klubem, który kocham od dziecka - mówi Sainz. Hiszpański kierowca odpadł z tegorocznego Rajdu Dakar po pechowym wypadku. Na trasach w Ameryce Południowej spisywał się bardzo dobrze i był zdecydowanym liderem w klasyfikacji kierowców. Po rajdzie rozgoryczony mówił, że nie jest pewien swojego startu za rok.
Żeby zostać prezydentem Realu, trzeba być bardzo popularnym wśród fanów i obiecać spektakularny transfer. Tak zrobił Florentino Perez, który przed wyborami w 2000 roku obiecywał ściągnięcie Luisa Figo, gwiazdy FC Barcelony, największego rywala Królewskich. Wybory wygrał, a obietnicy później dotrzymał.
Teraz Perez już wspomina o transferze Cristiano Ronaldo. Obok Pereza i Sainza może być jeszcze trzech potencjalnych kandydatów. Jest wśród nich Juan Palacios, właściciel gigantycznej firmy zajmującej się sprzedażą zegarków. To właśnie on przegrał poprzednie wybory z Calderonem.