Kogo powołał Beenhakker?  » Goście Mateusza Borka nie szczędzili krytycznych uwag trenerowi Leo Beenhakkerowi.
- Nie widzę wśród powołanych ligowców zawodników, którzy mogliby się w szybkim czasie przebić do kadry. Zawodnicy Górnika Zabrze, Danch i Zahorski, są powoływani kolejny raz, choć mieli słabą rundę - komentował Wojciech Kowalczyk. - Tak samo Wojciech Łobodziński. Ta runda była dla niego stracona, niczym nie zasłużył na powołanie - dodał były reprezentant Polski.
Dużo kontrowersji wzbudził fakt braku w kadrze Seweryna Gancarczyka. Zawodnik Metalistu Charków bardzo korzystnie prezentował się w fazie grupowej Pucharu UEFA, a jego klub był rewelacją rozgrywek. Zajął pierwsze miejsce w grupie B bez straty choćby jednej bramki.
- Mamy spory problem z obsadą lewej strony obrony. Doceniam Jakuba Wawrzyniaka, ale to nie jest odpowiedni gracz na tą pozycję. Nie rozumiem czemu nie ma w kadrze Gancarczyka - dziwił się Marek Koźmiński, w przeszłości sam grający na lewej stronie defensywy.
Były gracz włoskiego Udinese wypowiedział się też na temat szans Lecha w 1/16 Pucharu UEFA.
- W każdej formacji mają jakąś wschodzącą gwiazdę. Zaczęli sezon wspaniale, potem grali słabiej - zobaczymy co pokażą w lutym. Co ważne, ten kryzys nie jest spowodowany kontuzjami. Obawiam się więc, że prędzej czy później "zaskoczą" i Lech będzie w trudnej sytuacji - powiedział Kożmiński.
- Najważniejsze jest to, że w końcu mamy na wiosnę drużynę w europejskich pucharach. Lech nie stoi na straconej pozycji. Pokazał że potrafi grać ofensywnie, odważnie z przodu.
Jednak Udinese gra cały czas w lidze, cały czas grają o stawkę i to będzie ich ogromny atut - dodał Wojciech Kowalczyk.