Jak poinformował szef Prokuratury Rejonowej w Malborku Waldemar Zduniak podległa mu jednostka chce przedstawić akta sprawy Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, działającej przy gdańskim
IPN.
- Chcemy jeszcze zakończyć pewne czynności, które prowadzimy w tej sprawie i - najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu - przedstawić prokuratorom z IPN pełne akta. Jeśli uznają oni, chcą przejąć sprawę, przekażemy ją - powiedział PAP prokurator Zduniak.
Jak powiedział PAP rzecznik IPN Andrzej Arseniuk prokuratorzy Instytutu mogliby przejąć sprawę, gdyby w trakcie jej wyjaśniania zaistniało podejrzenie, że mogiła kryje ofiary zbrodni popełnionej na "osobach narodowości polskiej lub obywatelach polskich innych narodowości".
Szczątki usuwane koparką O tej sprawie pisaliśmy już wielokrotnie. Początkowo nikt nie interesował się masowym grobem. Władze Malborka błyskawicznie uporały się ze zbiorową mogiłą, którą odkryto w miejscu budowy ekskluzywnego hotelu: niedbała ekshumacja, szybka decyzja, by zamknąć sprawę. Prokurator orzekł, że nie są to ofiary zbrodni wojennej - choć kilka czaszek miało ślady po kulach. Nikt nie zadał sobie trudu, by ustalić do kogo należały szczątki,
które wyrwała z ziemi koparka.
Po trzech dniach od odkrycia zbiorowego grobu prokurator rejonowy Waldemar Zduniak umorzył sprawę, a szczątki spoczęły 2 listopada na cmentarzu komunalnym.
W mogile leżały szczątki 1850 osób Okazało się jednak, że ziemia skrywa znacznie więcej kości. Prace przy ekshumacji ciągle trwają. Dotąd z ziemi wydobyto szczątki ponad 1850 ludzi, zarówno kobiet, mężczyzn, jak i dzieci. Niewielka część szkieletów nosi ślady po kulach.
Przy szczątkach nie znaleziono żadnych przedmiotów osobistych czy choćby fragmentów dokumentów, które mogłyby wskazywać na narodowość pochowanych osób. Również w podręcznych aktach gdańskiego IPN nie ma dokumentów, które pomogły wyjaśnić okoliczności śmierci i pochodzenie osób pochowanych w mogile.
Na prośbę prokuratorów z Malborka informacji, które mogą pomóc w wyjaśnieniu sprawy, będą też szukać w swoich zasobach pracownicy warszawskiego archiwum IPN.
Mogiła powstała w trakcie porządkowania miasta? Według pracownika Muzeum Zamkowego w Malborku i jednocześnie znawcy historii Malborka Bernarda Jesionowskiego mogiła może kryć szczątki cywilnych niemieckich mieszkańców Malborka, którzy zmarli lub zostali zabici na początku 1945 roku, m.in. w czasie walk między wojskami rosyjskimi a niemieckimi.
Zgodnie z hipotezą Jesionowskiego, zbiorowa mogiła mogła powstać pod koniec zimy lub wiosną 1945 roku, w czasie porządkowania miasta.