Doniesienia te potwierdziła strona izraelska. Według relacji świadków, Sejam, a także jego syn oraz brat zginęli w trzypiętrowym budynku w obozie dla uchodźców Dżabalia na terenie Strefy Gazy. Budynek zawalił się po zbombardowaniu go przez Izraelczyków.
Reuters pisze, że Sejamowi podlegało 13 tys. funkcjonariuszy hamasowskich sił bezpieczeństwa, z których wielu aktywnie uczestniczyło w walkach z żołnierzami izraelskimi.