Najbardziej spektakularnie ożyła instalacja Włoch, przedstawionych jako boisko do piłki nożnej. Piłkarze ubrani oczywiście w niebieskie narodowe stroje włoskiej ekipy zaczęli wykonywać onanistyczne ruchy.
Najmniej do śmiechu było organizatorom wystawy, czyli czeskiemu rządowi. Bułgaria, którą przedstawiono jako "turecką toaletę", oficjalnie zażądała usunięcia instalacji.
Czeski rząd, który zamówił wystawę "Entropa - Stereotypy są barierami do zburzenia" u czeskiego artysty Davida Czernego, dopiero po jej rozstawieniu w Brukseli w poniedziałek dowiedział się, że doszło do mistyfikacji. Wystawa nie jest bowiem dziełem 27 twórców, przedstawiających w karykaturalny sposób swoje własne kraje członkowskie, ale jednego człowieka, Czerny właśnie.
Włosi onanistami a Polacy homofobami. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię:
Fot. AFP Mapa Polski, jak dostrzegli czujnie fotoreporterzy, pokryta jest polem ziemniaczanym. Instalacja nawiązuje do historycznego zdjęcia z 1945 roku, przedstawiającego zatknięcie przez amerykańskich żołnierzy flagi
USA po zdobyciu japońskiej wyspy Iwo Jima. W pracy nieistniejącego - jak się okazało - Leszka Hirszenberga zamiast żołnierzy widać ubrane w habity postaci, które wbijają w ziemię tęczową flagę, będącą symbolem homoseksualistów.
Portret Niemiec przedstawia ten kraj pokryty siecią autostrad, które układają się zadziwiająco w kształt podobny do swastyki. Po ożywieniu wystawy, po autostradzie zaczęły jeździć
samochody.
Inne kraje przedstawione są w sposób mniej lub bardziej kontrowersyjny. Francja jako kraj wiecznie strajkujący;
Holandia - jako kraj tonący w morzu, gdzie nad taflą wody wznoszą się jedynie meczety; Belgia jako pudełko czekoladek, Szwecja jako zapakowane pudło firmy Ikea, w którym znajduje się skrzydło Gripena.
Czeskim elementem instalacji jest reklama świetlna z co ciekawszymi cytatami wystąpień prezydenta, w których Vaclav Klaus zaprzecza zmianom klimatycznym, czy też kpiąco krytykuje UE.
Większość zgromadzonych w Radzie UE pozytywnie mówiła o wystawie, podkreślając, że Czechom udało się sprowokować interesującą debatę o uprzedzeniach w sercu "politycznej poprawności" Unii Europejskiej.
Nieliczni byli oburzeni włączeniem do instalacji swastyki i traktowaniem nazizmu jako stereotypu, co mogłoby sugerować, że nie istniał. - Ale to przecież prawda, że dla wielu w Europie wszyscy
Niemcy, nawet ci urodzeni po wojnie, to wciąż naziści - bronił wystawy jeden z francuskich dziennikarzy.
Czesi przepraszają za kontrowersyjną wystawę >>