Szczyt mający doprowadzić do zażegnania obecnego kryzysu gazowego odbędzie się prawdopodobnie na terytorium Unii Europejskiej - przekonuje ambasador Czech w Moskwie Miroslav Kostelka.
Fot. Olexander Prokopenko AP
Premier Czech Mirek Topolanek i premier Ukrainy Julia Tymoszenko
- O ile wiem, pan Topolanek rozmawiał z prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem. Uzgodnili, że szczyt gazowy lepiej przeprowadzić na terytorium Unii Europejskiej - oświadczył Kostelka, którego kraj w tym półroczu przewodniczy UE.
Według czeskiego dyplomaty, w spotkaniu tym mogliby wziąć udział przedstawiciele Komisji Europejskiej (KE), Rosji i Ukrainy. - Myślę, że odniesiemy sukces - powiedział Kostelka.
Miedwiediew proponuje spotkanie w Moskwie
Miedwiediew zaproponował zwołanie 17 stycznia w Moskwie szczytu państw-odbiorców rosyjskiego gazu i państw tranzytowych, w tym Ukrainy. Celem tego spotkania byłoby zakończenie obecnego konfliktu i zastanowienie się, jak zapobiec takim kryzysom w przyszłości.
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko jednak odrzucił koncepcję szczytu w Moskwie, podkreślając, że spotkanie takie powinno się odbyć w kraju nie będącym stroną obecnego sporu gazowego.
Ani Czechy, ani Komisja Europejska nie odpowiedziały jeszcze na inicjatywę Miedwiediewa.