Putin: system przesyłu gazu na Ukrainie może być w złym stanie technicznym

alx, PAP
13.01.2009 , aktualizacja: 13.01.2009 19:09
A A A Drukuj
Premier Rosji Władimir Putin nie wyklucza, że system przesyłu gazu na Ukrainie jest w tak złym stanie technicznym, że nie nadaje się do tłoczenia paliwa. Prezes Gazpromu Aleksiej Miller zapewnia, że jego koncern próbuje tłoczyć gaz w kierunku Bałkanów i Słowacji, jednak Ukraina go nie przepuszcza.
Putin wspomniał o tym, wizytując wieczorem centralny punkt dyspozycyjny Gazpromu w siedzibie koncernu w południowo-zachodniej Moskwie. - Jeśli tak jest, to trzeba o tym uczciwie powiedzieć - dodał szef rosyjskiego rządu.

Rosyjski premier poinformował przy okazji, że następnego dnia w związku z kryzysem gazowym do Moskwy przylecą szefowie rządów Bułgarii i Słowacji - Siergiej Staniszew i Robert Fico.

Putin poinformował, że z oboma liderami rozmawiał przez telefon, wyjaśniając im, że Rosja próbuje tłoczyć gaz - w pierwszej kolejności na Bałkany i Słowację - jednak paliwo nie wchodzi do ukraińskiego systemu przesyłowego.

Według premiera Rosji, "odbiorcy rosyjskiego gazu powinni aktywniej pracować z Ukrainą".

Nie ma przeszkód technicznych

Prezes Gazpromu Aleksiej Miller ocenił, że nie ma żadnych przyczyn technicznych, uniemożliwiających tłoczenie rosyjskiego gazu na Bałkany przez terytorium Ukrainy.

- Gaz tłoczony jest na stację pomiarową Sudża, skąd bezpośrednio powinien być pompowany do gazociągu eksportowego. Stamtąd bezpośrednim tranzytem winien płynąć do Europy - oznajmił Miller, który towarzyszył premierowi Putinowi.

Szef Gazpromu przekazał, że rosyjski koncern w pierwszej kolejności próbował dostarczyć surowiec do Słowacji, Mołdawii, Rumunii, Bułgarii, Macedonii, Grecji i Turcji.

Według Millera, na Słowację miało trafić 22,2 mln ton, a na Bałkany - 76,6 mln ton.

Miedwiediew: nie mamy kontraktu na dostawy na Ukrainę

Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew wyjaśnił, że rosyjski koncern próbuje tłoczyć gaz przez stację pomiarową Sudża, a nie Wałujki i Pisariewka, jak chce tego Ukraina, gdyż to przez tę pierwszą powinien płynąć surowiec na eksport.

- Wałujki i Pisariewka nie obsługują tranzytu, lecz rynek ukraiński. Nie mamy kontraktu na dostawy gazu na Ukrainę - oświadczył Miedwiediew na spotkaniu z dziennikarzami w siedzibie Gazpromu.

Wiceszef rosyjskiego monopolisty poinformował, że Gazprom wystąpił już do Naftohazu o przetransportowanie w środę 76,6 mln metrów sześciennych paliwa na Bałkany i 22,2 mln metrów sześciennych - na Słowację. Gaz ten koncern również zamierza tłoczyć przez Sudżę.

Podziel się