"Jest mi wstyd" Nowak oceni w prawdzie, że
Janusz Palikot słusznie skrytykował byłą minister, która na swoich konferencjach "mówiła nieprawdę". - Natomiast mówiąc o formie, oczywiście
forma jest skandaliczna, za którą panią minister Gęsicką i wszystkich wyborców Platformy Obywatelskiej przepraszam - zaznaczył Nowak.
Nowak przeciwny wykluczeniu Palikota z PO We wtorek o wypowiedzi Palikota ma
rozmawiać zarząd Platformy. Nowak pytany, jakich konsekwencji Palikot może się spodziewać, powiedział, że jest przeciwny wyrzucaniu go z partii.
- To byłaby zbyt dotkliwa kara. Uważam, że za słowa, a nie czyny, czasami można po prostu przeprosić i uznać, że sprawy nie było. Za czyny się powinno ludzi wyrzucać. Uważam, że Janusz Palikot żadnego złego czynu nie wykonał, wypowiedział złe słowa. Dużo bardziej brzemienne w skutkach są czyny, a nie słowa - powiedział Nowak.
Szef gabinetu Tuska ocenił też, że Platforma jest "wewnętrznie zróżnicowaną, demokratyczną formacją", czego efektem jest m.in. to, że płaci teraz "cenę wizerunkową" za "wyskoki" Palikota. Zaprzeczył, jakoby Palikot miał przyzwolenie władz Platformy na swoje kontrowersyjne wystąpienia.
- Mnie osobiście jest przykro, dlatego, że tego rodzaju słowa nawet nie uderzyły w osoby, w które miały uderzyć, tylko bardziej uderzyły w Platformę, w wyborców Platformy, którzy mogą się czuć dotknięci i zawiedzeni - dodał szef gabinetu politycznego premiera.
Rząd Tuska ma czyste sumienie Sławomir Nowak zadeklarował, że rząd Tuska ma czyste sumienie jeśli chodzi o wykorzystanie funduszy unijnych, a na grudzień 2008 roku rząd miał zakontraktowane środki unijne na kwotę ponad 8 miliardów złotych.
W poniedziałek w Radiu ZET Palikot oświadczył, że może przeprosić Gęsicką. Ocenił też, że czeka go "przykra i nieciekawa" rozmowa z premierem Donaldem Tuskiem.
Kto ma rację: Gęsicka czy Palikot? Sprawdziliśmy>>