Olejnik do Palikota: Nie mogę uwierzyć w brednie, które pan opowiada

ga
12.01.2009 , aktualizacja: 12.01.2009 13:06
A A A Drukuj
Janusz Palikot Fot. Rafał Michałowski / Agencja Gazeta Janusz Palikot
Janusz Palikot nie zamierza przepraszać Jarosława Kaczyńskiego. Palikot zastanawiał się na swoim blogu, czy prezes PiS jest homoseksualistą. Na antenie Radia Zet poseł zastanawiał się, czy homoseksualizm prezesa PiS jest rzeczą znaną zachodnim służbom specjalnym.
Nie koniec: Palikot twierdzi, że dostaje informacje o molestowaniu różnych osób przez Kaczyńskiego. Zastrzegł, że to akurat może być prowokacją. Palikot zapowiedział też, że dobrowolnie nie odejdzie z Platformy Obywatelskiej.



Poseł PO bronił się, że jego pytania o orientację seksualną prezesa PiS były uzasadnione:

- Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-katolickiej , to okłamuje swoich wyborców. - Jeśli o tym wiedzą służby obcych państw, to bardzo wiele zachowań i działań Jarosława Kaczyńskiego, kłócących nas z Unią Europejską....

- Nie mogę uwierzyć w brednie, które pan opowiada - przerwała ten wątek wypowiedzi posła Monika Olejnik.

"Chciałabym, żeby pan nie wciągał w to dziennikarzy"

Poseł Palikot brnął jednak dalej w wątek o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego. W części rozmowy nie puszczonej już na antenie, przyznał, że jest bombardowany zdjęciami i propozycjami spotkania od osób, które twierdzą, że były molestowane przez któregoś z polityków. - Przez Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Palikot w odpowiedzi na pytanie, o którego polityka konkretnie chodzi. Zasugerował, że może to być prowokacja ze strony "Tygodnika NIE" lub dziennikarzy z programu "Teraz My". - Chciałabym, żeby pan nie wciągał w to dziennikarzy - powiedziała zniesmaczona Monika Olejnik w obronie swoich kolegów.



Z PO sam nie odejdę...

Janusz Palikot w Radiu Zet powiedział, że - po ostatnich wpisach na swym blogu - pewnie czeka go przykra rozmowa z premierem. - Premier już wcześniej chciał, żebym odszedł z PO i pewnie będzie chciał, żebym odszedł ale nie odejdę bo kocham PO. Mogę zostać wyrzucony z PO ale sam nie odejdę - powiedział Palikot. Poseł PO zapowiedział, że "przemyśli" wpis na blogu Grażynę Gęsicką, o której napisał, że "dosięgło ją zjawisko politycznej prostytucji". - Za Jarosława nie przeproszę - zastrzegł Palikot. Jednak na datowanym na godz. 8.00 w poniedziałek blogu w Onecie napisał, że podtrzymuje swoją opinię. - Znów, o zgrozo, nazwałem rzecz po imieniu. Powiedziałem o prostytuowaniu się polityka - czytamy we wpisie Palikota. - Słownikowa prostytucja polega na czerpaniu korzyści z robienia czegoś ze sobą, czy wykorzystywania siebie i swojego ciała dla jakichś korzyści. To jest słownikowa definicja - tłumaczył w radiu polityk.

Podziel się