Nie koniec: Palikot twierdzi, że dostaje informacje o molestowaniu różnych osób przez Kaczyńskiego. Zastrzegł, że to akurat może być prowokacją. Palikot zapowiedział też, że dobrowolnie nie odejdzie z Platformy Obywatelskiej.
Poseł PO bronił się, że jego pytania o orientację seksualną prezesa
PiS były uzasadnione:
- Jeśli Kaczyński ukrywa, że jest gejem, a jest szefem największej partii narodowo-katolickiej , to okłamuje swoich wyborców. - Jeśli o tym wiedzą służby obcych państw, to bardzo wiele zachowań i działań Jarosława Kaczyńskiego, kłócących nas z Unią Europejską....
- Nie mogę uwierzyć w brednie, które pan opowiada - przerwała ten wątek wypowiedzi posła
Monika Olejnik.
"Chciałabym, żeby pan nie wciągał w to dziennikarzy" Poseł Palikot brnął jednak dalej w wątek o homoseksualizmie Jarosława Kaczyńskiego. W części rozmowy nie puszczonej już na antenie, przyznał, że jest bombardowany zdjęciami i propozycjami spotkania od osób, które twierdzą, że były molestowane przez któregoś z polityków. - Przez Jarosława Kaczyńskiego - powiedział Palikot w odpowiedzi na pytanie, o którego polityka konkretnie chodzi. Zasugerował, że może to być prowokacja ze strony "Tygodnika NIE" lub dziennikarzy z programu "Teraz My". - Chciałabym, żeby pan nie wciągał w to dziennikarzy - powiedziała zniesmaczona Monika Olejnik w obronie swoich kolegów.
Z PO sam nie odejdę... Janusz Palikot w Radiu Zet powiedział, że - po ostatnich wpisach na swym blogu - pewnie czeka go przykra rozmowa z premierem. - Premier już wcześniej chciał, żebym odszedł z PO i pewnie będzie chciał, żebym odszedł ale nie odejdę bo kocham PO. Mogę zostać wyrzucony z PO ale sam nie odejdę - powiedział Palikot. Poseł PO zapowiedział, że "przemyśli" wpis na blogu Grażynę Gęsicką, o której napisał, że "dosięgło ją zjawisko politycznej prostytucji". - Za Jarosława nie przeproszę - zastrzegł Palikot. Jednak na datowanym na godz. 8.00 w poniedziałek blogu w Onecie napisał, że podtrzymuje swoją opinię. - Znów, o zgrozo, nazwałem rzecz po imieniu. Powiedziałem o prostytuowaniu się polityka - czytamy we wpisie Palikota. - Słownikowa prostytucja polega na czerpaniu korzyści z robienia czegoś ze sobą, czy wykorzystywania siebie i swojego ciała dla jakichś korzyści. To jest słownikowa definicja - tłumaczył w
radiu polityk.