Somalijscy piraci - raport specjalny Fakt uwolnienia porwanego w listopadzie statku potwierdził dziś jego właściciel - saudyjska firma firma Vela International. - Cała załoga jest bezpieczna. Mogę ogłosić, że wszyscy cieszą się dobrym zdrowiem i są w dobrej formie psychicznej - napisał w oświadczeniu prezes firmy Saleh K'aki. - To był bardzo trudny czas dla nich i oczywiście dla ich rodzin. Jesteśmy szczęśliwi, że możemy zawiadomić rodziny, że załoga wyruszyła w drogę do domu.
Wśród 25-osobowej załogi jest dwóch Polaków, w tym kapitan jednostki. Są także: Brytyjczycy, Chorwaci, Somalijczycy i Filipińczycy.
Saudyjski minister ds. ropy naftowej Ali al-Nuaimi powiedział, że supertankowiec z wartą 100 milionów dolarów saudyjską ropą na pokładzie kieruje się na zewnątrz somalijskich wód terytorialnych.
Także dziś
somalijscy piraci uwolnili czarterowany przez
Iran statek towarowy. Statek "Delight", przewożący 36 tys. ton pszenicy z Niemiec do Iranu został zaatakowany 18 listopada w Zatoce Adeńskiej.
Więcej 3 mln dolarów na spadochronie Wczoraj o zwolnieniu statku informowali piraci. Twierdzili, że dostali 3 miliony dolarów okupu. Rzecznik somalijskich piratów poinformował, że wszyscy porywacze opuścili tankowiec. Twierdził, że "żaden członek załogi ani pirat nie został ranny podczas porwania".
Dość niezwykły był sposób przekazania gotówki. Odbyło się ono poprzez zrzucenie skrzynki z pieniędzmi na spadochronie wyrzuconym z małego samolotu.
Więcej Sirius Star - tankowiec długości 330 m wiozący 300 tys. ton ropy wartości 100 mln dolarów został porwany 15 listopada ponad 800 km od wybrzeży Kenii, czyli daleko poza zasięgiem wzmożonych patroli okrętów wojennych międzynarodowej misji antypirackiej.
Porywacze za jego uwolnienie najpierw chcieli 25 mln dolarów.
Jak pisze agencja AP, piraci najczęściej zadowalają się okupami wysokości około miliona dolarów. Grudniowy raport londyńskiego ośrodka badawczego Chatham House oceniał, że w samym tylko 2008 roku piraci otrzymali ok. 30 mln USD okupu.
Piraci zazwyczaj dysponują łodziami motorowymi z telefonami satelitarnymi i nawigacją satelitarną na pokładzie. Uzbrojeni są w broń automatyczną, wyrzutnie rakietowe i granaty. Wypływając daleko w morze posługują się "statkiem matką", na którym trzymają m.in. żywność i paliwo.