- Gaz może już dziś popłynąć do Europy, jeżeli wszystko zagra na 100 proc. - powiedział czeski minister przemysłu Martin Riman, który brał udział w negocjacjach w Kijowie.
Zgadzając się na kontrolowanie ilości gazu przesyłanego z Rosji przez Ukrainę do innych państw europejskich, Kijów uczynił krok, wymagany przez Moskwę do wznowienia tranzytu błękitnego paliwa ukraińskimi rurociągami. Został on wstrzymany 7 stycznia.
-
Ukraina spełniła wszystkie warunki, by
Rosja mogła wznowić przesyłanie gazu przez jej terytorium do państw Unii Europejskiej - oświadczył reprezentujący Unię Europejską czeski premier Mirek Topolanek po rozmowach z Tymoszenko.
Topolanek, który w nocy przyleciał z Moskwy do Kijowa i rozmawiał z Julią Tymoszenko, podkreślił, że dokument zaprezentowany Ukraińcom to wersja przygotowana przez Komisję Europejską na podstawie propozycji rosyjskich i ukraińskich.
Dziś unijni eksperci rozpoczną inspekcje w ukraińskich stacjach przesyłowych na wschodzie i na zachodzie kraju. Mają one wykazać, czy rzeczywiście - jak twierdzi Moskwa - Ukraińcy kradli gaz z rurociągu tranzytowego.
Porozumienie trójstronne Zanim dokumenty podpisała Ukraina - trójstronne porozumienie podpisali przedstawiciele Unii Europejskiej, Gazpromu i rosyjskich władz.
Putin po spotkaniu z Topolankiem zapowiedział, że przesył rosyjskiego gazu do Unii Europejskiej przez terytorium Ukrainy zostanie wznowiony, gdy tylko obserwatorzy przystąpią do pracy.
Kryzys gazowy przezwyciężony? - Ukraina gotowa jest do działań, które pozwolą odblokować dostawy rosyjskiego gazu do innych państw - oświadczyła Tymoszenko jeszcze przed spotkaniem z Topolankiem. - Dziś gotowi jesteśmy uczynić wszystko, co zależy od Ukrainy, by Europa otrzymywała gaz - powiedziała Tymoszenko.
Zdaniem Tymoszenko obecni na Ukrainie eksperci powinni wskazać, że Kijów nie odpowiada za zakręcenie rosyjskiego kurka z gazem dla odbiorców w UE. - Chcielibyśmy, by eksperci, którzy są już na Ukrainie i którym daliśmy wszelkie możliwości prowadzenia kontroli, oświadczyli publicznie, że Ukraina rzetelnie wypełniała swe zobowiązania - podkreśliła pani premier.
Ukraina kradła gaz? Szef rosyjskiego rządu ostrzegł, że dostawy ponownie mogą zostać wstrzymane, jeśli strona ukraińska znów zacznie podkradać gaz przeznaczony dla odbiorców w innych krajach Europy. Rosja wielokrotnie oskarżała Ukrainę o kradzież gazu przepływającego przez jej terytorium. Ukraińcy zaprzeczali.