Wściekły Benitez oskarża Fergusona

AP, lb
2009-01-09 , aktualizacja: 09.01.2009 22:02
A A A Drukuj
- Ferguson to jedyny trener w lidze, który może bezkarnie ocenić sędziów - wypalił Rafa Benitez na piątkowej konferencji. Skrytykował też terminarz rozgrywek Premier League, który według niego faworyzuje Manchester United.
Rafael Benitez
Fot. CLAUDE PARIS AP
Rafael Benitez
SERWISY
SONDAŻ
Czy Liverpool sięgnie po mistrzostwo Premier League?

Tak
Nie

Manchester przegrywa. Kuszczak bez szans »

Trener Liverpoolu Rafa Benitez, przypuścił atak na kolegę po fachu - Alexa Fergusona. Hiszpan wytknął, że w kwietniu ubiegłego roku, kiedy Ferguson ostro krytykował sędziego Martina Atkinsona, nie został za to niedopuszczalne zachowanie ukarany.

- To jedyny trener w lidze, który może sobie pozwolić na krytykowanie sędziów - grzmiał Benitez podczas konferencji. - Może skarżyć się na terminarz rozgrywek, czy na arbitrów a i tak nikt mu nic nie zrobi. Mówię tu o faktach, które wszyscy możemy zaobserwować co tydzień.

Trener Liverpoolu przypomniał m.in. sytuację po meczu "Czerwonych Diabłów" z Portsmouth w Pucharze Anglii. Po spotkaniu, w którym Tomasz Kuszczak wyleciał z boiska po kontrowersyjnym faulu na Milanie Barosu, Ferguson oskarżył sędziego Atkinsona o stronniczość i całą winę za porażkę 0:1 zrzucił za niego.

Wyraźnie wściekły Benitez wyraził również swoje niezadowolenie, że zespół United ma w tym sezonie bardzo przychylny terminarz spotkań. - Z wszystkimi czołowymi drużynami zagrają teraz u siebie, co według mnie stanowi ogromną przewagę - mówił Hiszpan.

Trener Liverpoolu zasugerował dwa rozwiązania. - Pierwsze wyjście to wprowadzenie systemu hiszpańskiego, w którym wszystkie drużyny z góry wiedzą kiedy, gdzie i z kim będą grać. Terminarz jest ostateczny i nie można go zmieniać na życzenie telewizji - tłumaczył Benitez.

- Jest jeszcze druga opcja - dodał. - Ferguson sam, we własnym biurze zorganizuje terminarz i roześle wszystkim drużynom byśmy się z nim zapoznali i nie mogli narzekać. To przecież takie proste.

Ferguson nie zdążył odpowiedzieć na zarzuty Beniteza, ale zrobił to Bryan Robson. Były kapitan United i ambasador klubu na świecie był zaskoczony zachowaniem Hiszpana. - To dzisiejsze oświadczenie Beniteza jest niewiarygodne - powiedział i doradził terenowi Liverpoolu żeby raczej skoncentrował się na sobotnim meczu ze Stoke.

Podziel się