Ukraiński sektor energetyczny wymaga pilnej reformy. Teraz działa on destabilizująco na krajową scenę polityczną i sytuację gospodarczą państwa - twierdzą w analizie eksperci waszyngtońskiego Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS).
Zdaniem Edwarda Chowa i Jonathana Elkinda brak reform sektora energetycznego nie tylko zmniejsza znacząco bezpieczeństwo energetyczne samej Ukrainy, ale także Europy (80 procent eksportowanego przez Rosję do Europy gazu idzie przez Ukrainę - PAP).
Eksperci z CSIS twierdzą, że by uzdrowić sektor energetyczny na Ukrainie należy podjąć następujące kroki: sprywatyzować Naftohaz i zrezygnować z pośredników takich jak RosUkrEnergo. Ponadto ukraińskie władze powinny zachęcać swoich obywateli do oszczędzania gazu. Kolejnym krokiem powinna być reforma systemu wyceny surowca.
W ocenie ekspertów "ukraiński Naftogaz działa w podobny sposób, jak dawne sowieckie ministerstwo branżowe". Ponadto - jak sądzą - firma ta "w takim sam sposób zdominowała krajowy rynek, jak zrobił to Gazprom w Federacji Rosyjskiej".
"Pomimo dogodnej sytuacji na rynku spółka tak źle zarządza funduszami, że nie stać ją na nowe inwestycje" - tłumaczą eksperci. "Sytuacja Naftogazu jest tak zła, że firma nie jest w stanie zapewnić dostaw wszystkim potencjalnym odbiorcom" - podkreślają specjaliści.
Przypominają oni, że "firma (Naftohaz - PAP) wielokrotnie była już na krawędzi bankructwa, lecz za każdym razem dostawała dofinansowanie od państwa rządu. "By przerwać tę sytuację, Naftohaz musi wprowadzić dyscyplinę finansową i zacząć działać według zasad rynkowych".
Zdaniem ekspertów, Ukraina powinna także - w znacznie większym stopniu, niż robi to obecnie - wydobywać gaz z własnych złóż (ukraińskie złoża gazu są niemal siedmiokrotnie większe od polskich, natomiast produkcja jest większa jedynie trzykrotnie ? PAP).
Spółka RosUkrEnergo to z kolei pośrednik handlu gazem generujący ogromne, choć ukryte koszta. Są one przenoszone zarówno na rosyjskich jak i ukraińskich podatników. RosUkrEnergo to zarejestrowana w Szwajcarii spółka. Udziały w niej należą po połowie do Gazpromu i do dwóch ukraińskich biznesmenów, Dmytra Firtasza i Iwana Fursina.
Zdaniem autorów analizy, choć Ukraina ma wystarczający potencjał, by znaleźć się w euroatlantyckiej społeczności: dobrze wykształcone społeczeństwo, potencjał przemysłowy, technologiczny, agrokulturalny oraz kulturowy, to bez uzdrowienia sektora energetycznego nie będzie możliwe przyjęcie jej do wspólnoty ani atlantyckiej ani europejskiej.
Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych z siedzibą w Waszyngtonie (Center for Strategic and International Studies), powstało w 1962 r., jest jednym z najbardziej prestiżowych ośrodków badawczych w Stanach Zjednoczonych.