Takie stanowisko swojej partii przedstawiła wiceprezes PiS Aleksandra Natalii-Świat. - Gdybyśmy mieli reprezentować tylko nasze stanowisko, to brzmi ono "nie dla euro" - powiedziała wczoraj w rozmowie z Polską Agencją Prasową. I dodała, że PiS nie ma obowiązku popierać projektu, który uważa za niekorzystny.
Jej zdaniem propozycja przeprowadzenia referendum w tej sprawie jest ze strony PiS kompromisem. - Jeżeli społeczeństwo zdecyduje, że chce przyjąć wspólną europejską walutę, zdecyduje się na takie ryzyko, wtedy jesteśmy w stanie poddać się takiej woli - powiedziała Natalii-Świat.
Przyznała, że teraz PiS czeka na ustępstwa ze strony rządu, który jest przeciwny referendum. Według premiera Donalda Tuska nie da się sformułować odpowiedniego pytania w tej sprawie. - Jakie pytanie powinno zostać zadane w referendum, jest tylko kwestią techniczną - przekonuje Natalii-Świat. Zapowiada, że jeśli do referendum nie dojdzie, PiS nie poprze zmian konstytucji. Są one potrzebne, żeby móc wprowadzić europejską walutę w Polsce. Rząd chce przyjąć euro od 1 stycznia 2012 roku.