Radosław Sikorski uważa, że może nastąpić przełom w gazowym kryzysie: - Mamy szereg pozytywnych sygnałów. Premier
Putin zadeklarował, a szef Komisji Europejskiej potwierdził, że jeżeli w region zostaną wysłani unijni obserwatorzy, to gaz popłynie - powiedział szef polskiej dyplomacji.
- Polska gotowa jest odegrać (taką) rolę, jeśli tego obydwa kraje by sobie życzyły i Komisja Europejska chciałaby wysłać przedstawicieli państw członkowskich - powiedział w "Faktach po Faktach" w
TVN24 Radosław Sikorski. - My bardzo szybko, na przykład jutro, możemy wysłać najwyższej klasy światowych ekspertów od gazownictwa, którzy taką rolę mogą odegrać. - dodał. Jego zdaniem to eksperci, a nie dyplomaci "w sposób wiarygodny" pokazaliby "przepływy gazu". Do tej pory Kijów i Moskwa wzajemnie obwiniały się za zatrzymanie tranzytu gazu do Unii Europejskiej.
O kryzysie gazowym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski rozmawiał w środę z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem, wicepremierem Ukrainy Hryhorijem Nemyrią i szefem niemieckiej dyplomacji Frankiem Steinmeierem. Szef polskiej dyplomacji zapowiedział też, że w sprawie konfliktu gazowego w czwartek odbędzie się spotkanie unijnych ministrów ds. europejskich, a w poniedziałek - ministrów ds. energetyki.
- To jest intensywna aktywność naszego kraju. To, że jesteśmy w stanie utrzymywać dialog ze wszystkimi stronami konfliktu, spowoduje, mam nadzieję, że Polska będzie nie częścią problemu, tylko częścią rozwiązania - mówił Sikorski.
Szef MSZ dodał, że z jego rozmów wynika, iż stanowiska Rosji i Ukrainy "nie różnią się tak dramatycznie jakby to wyglądało z szumu medialnego". Relacjonował, że według deklaracji strony ukraińskiej Kijów jest zainteresowany opracowaniem "przejrzystego mechanizmu" ustalania cen gazu. - Wydaje mi się to rozsądne. Także z punktu widzenia Rosji, byłby to taki normalny europejski system ustanawiania cen - mówił.
Jutro, w związku kryzysem gazowym, z inicjatywy premiera Donalda Tuska dojdzie do spotkania Grupy Wyszehradzkiej.
Putin: Nie ma obserwatorów, nie ma gazu -
Rosja wznowi dostawy gazu przez Ukrainę dla europejskich odbiorców tylko po wypracowaniu mechanizmów kontroli z udziałem obserwatorów międzynarodowych - oświadczył wcześniej premier Rosji Władimir Putin. -
Gazprom wznowi dostawy tylko po wypracowaniu mechanizmów kontroli z udziałem obserwatorów międzynarodowych - powiedział Putin w trakcie rozmowy telefonicznej z czeskim premierem Mirkiem Topolankiem, którego kraj przewodzi obecnie Unii Europejskiej. Wypowiedź Putina przekazała służba prasowa rządu Rosji. Podała, że premier Rosji "aktywnie poparł" propozycję premiera Czech, by skierować obserwatorów międzynarodowych, w tym unijnych, na terytorium Ukrainy i Rosji.