Prezydent pytany na konferencji prasowej, czy Polska powinna się opowiadać po stronie ukraińskiej w obecnym konflikcie gazowym, odparł, że "oczywiście tak".
Lech Kaczyński dodał, że w najbliższych dniach będzie się widział w Polsce z prezydentem Ukrainy Wiktorem Juszczenką.
Jak dodał, przyjął "z zadowoleniem" informację, że tym razem zamierza mu towarzyszyć minister spraw zagranicznych
Radosław Sikorski. - W dawnych czasach było normalne, że jak prezydent gdzieś wyjeżdżał, czy przyjmował gości, to towarzyszył mu szef dyplomacji - zaznaczył.
- Ja miałem zaszczyt być w towarzystwie pana ministra Sikorskiego w trakcie rozmów w Gruzji, kiedy został mi przydzielony po to, żeby mnie pilnował - oświadczył Lech Kaczyński. Ale - jak zastrzegł - w innych sytuacjach zawsze towarzyszą mu wiceministrowie spraw zagranicznych.
Prezydent zdementował także doniesienia ''Dziennika'' według których jego kancelaria nie poinformowała MSZ o wizycie ukraińskiej głowy państwa - Stwierdzenie, że nie informowaliśmy Ministerstwa Spraw Zagranicznych o wizycie prezydenta Juszczenki w Polsce jest nieprawdziwe - podkreślił.