-
Ukraina w nocy z poniedziałku na wtorek zamknęła trzy z czterech rurociągów przesyłających rosyjski gaz tranzytem przez jej terytorium - poinformował wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew. W rezultacie dostawy gazu do państw UE zmniejszyły się siedmiokrotnie - dodał.
Poinformował, że z wtłoczonych do rurociągów 200-400 mln m sześciennych gazu Ukraina w ciągu ostatniej doby przekazała do krajów UE tylko 40 mln m sześc. tego surowca.- Pozostały gaz zabrała sobie strona ukraińska - dodał.
Według ITAR-TASS zamknięte minionej nocy gazociągi to "Urengoj- Użgorod", "Sojuz" i "Progress". Miedwiediew jednocześnie podkreślił, że Gazprom jest gotów "w każdej chwili" do rozmów z Ukrainą i szybko podpisać umowę o dostawach gazu.
Jednak uważa on, że sytuacja skomplikowała się przez fakt, iż Kijów rozpatruje rozmowy z Gazpromem jako ważny polityczny czynnik w walce o władzę na Ukrainie przed wyborami prezydenckimi. - Unia Europejska i Gazprom stały się zakładnikiem obecnych działań ukraińskich polityków, którzy przekształcają handlowe rozmowy w geopolityczną grę, co nie ma nich wspólnego z ekonomią - podkreślił Miedwiediew.
Ukraina: To oni wstrzymali Z kolei według ukraińskiego Naftohazu, to Gazprom znacznie ograniczył dostawy gazu przeznaczone dla Unii Europejskiej. Rzecznik Naftohazu Wałentyn Zemlanski zakomunikował, że Gazprom zmniejszył we wtorek dostawy do europejskich odbiorców do 92 milionów metrów sześciennych gazu dziennie zamiast zapowiadanych w poniedziałek 221 milionów czy jak w ostatnich dniach 300 milionów.
W rezultacie dostawy gazu do państw UE zmniejszyły się siedmiokrotnie - dodał.