Horror na PKP: przez mróz pękają szyny

us, IAR
05.01.2009 , aktualizacja: 05.01.2009 18:04
A A A Drukuj
Pasażerowie korzystający z usług PKP i PKP intercity przeżywali dziś od rana horror. Opóźnienia porannych pociągów dochodziły do czterech godzin - nawet na tak krótkich trasach, jak Łódź-Warszawa. Przyczyną opóźnień jest mróz i pękające szyny.
ZOBACZ TAKŻE
Pociągi wyruszały z samej Łodzi z około półtoragodzinnym opóźnieniem , ponadto już na trasie dochodziło do awarii i konieczności oczekiwania na następny pociąg.

Rekordem była podróż z Łodzi do stolicy dwoma pociągami pospiesznymi i dwoma osobowymi, trwająca blisko pięć godzin. Część zdezorientowanych pasażerów pozostawała w zepsutych pociągach, czekając na ich naprawę, inni natomiast przesiadali się do - także opóźnionych - pociągów osobowych do stolicy.

Opóźnienia wystąpiły też na innych trasach: miedzy innymi z Warszawy do Olsztyna, a także w zagranicznych pociągach PKP Intercity.

Rzeczniczka PKP Intercity Adrianna Chibowska wyjaśniła, że na trasie Łodź- Warszawa doszło do awarii sieci trakcyjnych, a efektem było blokowanie przejazdów w obu kierunkach. Opóźnienia spowodowały, że inne pociągi, w tym z zagranicy, nie mogły przyjechać na Dworzec Centralny punktualnie.

Dodatkowo sytuację skomplikowało pęknięcie szyny na trasie Warszawa Centralna- Warszawa Wschodnia.

Adrianna Chibowska z PKP Intercity zapewniła, że po kilku godzinach awarie usunięto i normalny, planowy ruch pociągów jest przywracany.

Z kolei rzecznik PKP Krzysztof Łańcucki powiedział, że zwłaszcza mieszkańcy północnej Polski muszą liczyć się z utrudnieniami, spowodowanymi mrozem. Jak tłumaczy rzecznik PKP, powodem zakłóceń w ruchu kolejowym jest pękanie szyn - na przykład na trasie Warszawa-Gdańsk, jak również na północy województwa mazowieckiego.

Z powodu niskiej temperatury odnotowano 30 pęknięć szyn. Jak zapewnia rzecznik PKP, awarie te nie są groźne dla bezpieczeństwa pasażerów.

Jeszcze kilka dni mrozu

Według synoptyków czeka nas jeszcze kilka dni mrozu.

Dyrektor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w Warszawie Mieczysław Ostojski zapowiada, że niska temperatura utrzyma się do czwartku - we wschodniej i środkowej Polsce ma być minus 20 stopni Celsjusza, a na pozostałych obszarach około minus 10 stopni.

Cieplej będzie dopiero pod koniec tygodnia. Od piątku we wschodniej i środkowej Polsce będzie około minus 6 stopni, na północy zero, a w niektórych miejscach na Pomorzu nawet plus 3 stopnie.

Podziel się