Mniej gazu z Ukrainy do Polski. UE apeluje o wznowienie pełnych dostaw

mm, PAP
02.01.2009 , aktualizacja: 02.01.2009 23:25
A A A Drukuj
Rosyjski koncern ma być zwolniony z ok. 180 mln dol. długów za tranzyt przez ostatnie cztery lata. Fot. GLEB GARANICH REUTERS Rosyjski koncern ma być zwolniony z ok. 180 mln dol. długów za tranzyt przez ostatnie cztery lata.
Prezydencja czeska Unii Europejskiej zaapelowała do Rosji i Ukrainy o "natychmiastowe podjęcie pełnych dostaw gazu do krajów członkowskich UE". UE otrzymała informacje o zmniejszeniu ukraińskich dostaw do Polski i Węgier. - To nie jest sytuacja komfortowa, ale nie ma znaczenia dla polskiego systemu energetycznego i przemysłu - ocenił w TVN24 wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld.
W komunikacie nowe czeskie przewodnictwo Unii apeluje o pilne zakończenie sporu między Rosją a Ukrainą.

Komisja Europejska w oddzielnym komunikacie przyznała, że są "nieprawidłowości" w dostawach gazu dla Polski i Węgier gazociągami biegnącymi przez Ukrainę.

Komisja Europejska w oddzielnym komunikacie przyznała, że są "nieprawidłowości" w dostawach gazu do Polski i Węgier gazociągami biegnącymi przez Ukrainę. Podała, że z informacji polskiego operatora sieci przesyłowych Gaz-System wynika, iż dostawy gazu z Ukrainy są o 6 proc. mniejsze niż wynika z kontraktu. Jednocześnie jednak zwiększone zostały dostawy rosyjskiego gazu do Polski przez Białoruś.

Węgry natomiast - podała KE, powołując się na dane z Budapesztu - otrzymały 10 mln metrów sześciennych gazu mniej (na ogółem zakontraktowane 42 mln).

Mniej gazu, ale odbiorcy tego nie odczuwają

"O godzinie 17.00 zanotowano zmniejszenie dobowej zamówionej ilości gazu w punkcie zdawczo - odbiorczym w Drozdowiczach o ok. 6 proc. Te ilości gazu są dodatkowo odbierane przez punkt Wysokoje na granicy polsko-białoruskiej. W ten sposób utrzymywany jest poziom zaplanowanych dostaw gazu z kierunku wschodniego" - głosi komunikat Operatora Gazociągów Przesyłowych GAZ-SYSTEM S.A. i Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

GAZ-SYSTEM i PGNiG zapewniają, że zmiany te nie są odczuwalne dla odbiorców gazu w Polsce.

"To nie jest komfortowa sytuacja"

- Zmniejszenie dostaw gazu w punkcie odbiorczym w Drozdowiczach to nie jest sytuacja komfortowa, ale nie ma znaczenia dla polskiego systemu energetycznego i przemysłu - ocenił w TVN24 wiceminister gospodarki Adam Szejnfeld.

- Owszem, mamy informację o spadku ciśnienia, mamy też informację o tym, że na dotychczasowym przejściu będzie dostarczana mniejsza ilość gazu, ale już wcześniej podjęliśmy rozmowy ze stroną rosyjską proponując przerzucenie dostaw przez granicę z Białorusią - dodał wiceminister.

Jak podkreślił, zostało nam potwierdzone przed kilkoma godzinami, że w związku ze zmniejszeniem dostaw gazu przez Ukrainę jest zgoda na to, że ok. 7 mln m sześc. gazu na dobę będzie przerzuconych przejściem na granicy z Białorusią. - Pozostałe ok. 7 mln m sześć. gazu będzie szło obecną drogą, co w bilansie będzie dawało tą samą ilość - zapewnił.

Podziel się