Warszawa: Termin minął, kupcy z KDT handlują dalej

ga PAP
02.01.2009 , aktualizacja: 02.01.2009 15:29
A A A Drukuj
Ostatnie chwile blaszanej hali Marcpolu. W przeciwieństwie do KDT jej właściciel zgodził się zamknąć obiekt Fot. Maciej Zienkiewicz / AG Ostatnie chwile blaszanej hali Marcpolu. W przeciwieństwie do KDT jej właściciel zgodził się zamknąć obiekt
Mimo wygaśnięcia umowy o handlu na Placu Defilad w Warszawie hala Kupieckich Domów Towarowych była w piątek otwarta. Handlu w sąsiedniej hali zaprzestał od nowego roku Marcpol.
Warszawski Marcpol
Fot. Maciej Zienkiewicz / AG
Warszawski Marcpol
Hale KDT.
Fot. Albert Zawada / AG
Hale KDT.
W informacji wywieszonej na drzwiach hali Marcpolu pod Pałacem Kultury firma dziękuje klientom, których przez 17 lat przewijało się - jak pisze Marcpol - 8 tysięcy każdego dnia. Otwarta była - choć nie działały wszystkie stoiska - hala KDT.

Kupcy: Miasto nas szantażuje

- Nie mamy żadnych informacji z miasta i myślę, że szybko niczego nowego się nie dowiemy - powiedział Wiesław Nabrdalik ze Stowarzyszenia Kupców KDT. Dodał, że miasto "próbuje szantażować" kupców, a prawnicy KDT zajmują się zaskarżeniem decyzji zakazującej handlu od nowego roku. - Nikt nic nie wie - powiedział sprzedawca urządzeń elektronicznych w jednym ze stoisk.

Umowa wygasła 31 grudnia

- Umowa przestała obowiązywać 31 grudnia. Dziś kupcy korzystają z tego terenu bez umowy. Wystąpiliśmy do nich oficjalnie z prośbą, by opuścili teren. Jeżeli się nie zastosują, zwrócimy się do sądu o potwierdzenie wygaśnięcia umowy dzierżawy i nadanie klauzuli wykonalności - powiedział p.o. rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

O co chodzi w sporze między kupcami a miastem

Spór między miastem a kupcami dotyczy budowy nowego miejsca handlu i stawek za wynajem terenu. W grudniu, gdy nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie budowy galerii handlowej, władze Warszawy zapowiadały, że jeśli kupcy nie dotrzymają umowy i z końcem roku nie zaprzestaną handlu, zarząd miasta skieruje sprawę do sądu.

Kupcy chcieli sami postawić nowy budynek, ratusz nie zgodził się na przekazanie im gruntu pod galerię, chcąc, by handlowcy wynajęli powierzchnie od miejskiej spółki po cenach komercyjnych. Kupcy nie godzą się na oferowane stawki. Budynek biurowo-handlowy miałoby postawić Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych. Ratusz zapowiadał, że właściciele straganów w KDT będą mogli przenieść handel do hali Gwardii lub do innych lokali użytkowych należących do miasta, położonych w różnych dzielnicach.

Strony sporu nie chciały ujawniać, o jakie stawki chodzi. Według informacji uzyskanych przez PAP, za miesięczny wynajem 15- metrowego boksu MPRO chce 8,6 tys. zł, kupcy są gotowi płacić niecałe 2 tysiące.

Spółka KDT powstała w 1999 roku na mocy porozumienia pomiędzy kupcami ze śródmiejskich targowisk a ówczesną gminą Centrum. Kupcy wybudowali na pl. Defilad tymczasową halę, miasto miało wskazać docelową lokalizację nowej siedziby KDT. W przyjętym wówczas planie zagospodarowania przestrzennego placu Defilad przewidziano budynek domu towarowego dla KDT przy ul. Marszałkowskiej.

Podziel się