Przynieście choinki do zoo

- Nie porzucajcie nie sprzedanych choinek na skwerach. Przynieście je dla naszych kotów! - apelują do handlarzy choinek pracownicy warszawskiego zoo.
Tydzień temu choinki były chodliwym towarem. Teraz są niepotrzebnym śmieciem. Dlatego wielu handlarzy jak co roku próbuje się ich pozbyć najtańszym kosztem i porzuca drzewka na ulicach. Kilkadziesiąt choinek leży m.in. przy ul. Sikorskiego na wysokości toru łyżwiarskiego Stegny. - Ale zwykle to Wawer jest najbardziej zawalony niesprzedanymi choinkami - ocenia Agnieszka Kubicka ze straży miejskiej.

Według niej problemu z zalegającymi na placach drzewkami nie ma w centrum, bo tu zarządcy wyjątkowo dbają o czystość. W innych dzielnicach drzewka leżą po świętach nawet kilka tygodni. - Nie możemy za to nikogo ukarać, chyba że złapiemy kogoś na gorącym uczynku [wtedy grozi mandat od 20 do 500 zł - red.]. To, że jeszcze wczoraj pan X tu handlował świerkami, nie oznacza, że to on odpowiada za porzucone w tym miejscu 20 drzewek. Najczęściej sprząta je zarządca terenu, na którym zostały porzucone - mówi Agnieszka Kubicka.

Pracownicy ogrodu zoologicznego apelują do handlarzy, by nie pozbywali się choinek w ten sposób. - Potrzebujemy ok. 500 drzewek do dekoracji wybiegów naszych zwierząt. Przynoście je więc do nas - zachęca Andrzej Zieliński, kierownik działu hodowlanego. Zaznacza, że ogród przyjmuje tylko jodły, bo na nich najdłużej utrzymują się igły. - Potrzebujemy ich, by zapewnić niektórym zwierzętom zieleń na wybiegach. Dzięki ustawionym jodłom mają namiastkę natury i lepiej się czują - mówi Zieliński. Do których zwierząt trafią drzewka? - Do panter śnieżnych, jaguarów i niektórych gatunków ptaków. Zapewniam, że będą dzięki nim bardzo szczęśliwe - mówi Andrzej Zieliński.

Przeczytaj także: Sylwester na pl. Konstytucji - wszystko, co powinieneś wiedzieć