- Metoda in vitro nie jest moralnie dozwolona. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych - napisali polscy biskupi w liście na niedzielę Świętej Rodziny. List jest dziś czytany we wszystkich kościołach w kraju.
- Niestety, nikt nie może zagwarantować, że każde z oczekujących małżeństw będzie miało szczęście rodzić dzieci. Rozumiemy targające wami myśli i emocje. W imię odpowiedzialności za prawdę musimy jednak powiedzieć, że w żadnym wypadku nie jest moralnie dozwolone uciekać się do zapłodnienia ,,in vitro" - można usłyszeć we fragmencie listu.
- Bóg i tylko Bóg jest Panem życia. Dzieci są Jego darem, a nie jednym z dóbr konsumpcyjnych. Nie istnieje ,,prawo do dziecka" - dodają biskupi.
Ataki na rodzinę
W liście do wiernych biskupi stwierdzili, że ,,nigdy do tego stopnia, co dzisiaj, naturalna instytucja małżeństwa i rodziny nie była ofiarą tak gwałtownych ataków". Jak podkreślono, "w ramach propagowanej rewolucji obyczajowej głosi się, że bycie pod względem płci kobietą bądź mężczyzną to jedynie wynik ograniczeń kulturowych, z których ,,nowoczesne" społeczeństwo musi się wyzwolić. Próbuje się nazywać małżeństwem związki dwóch osób tej samej płci. Nagłaśnia się i idealizuje mniejszości seksualne".
- To wszystko niszczy człowieka i urąga jego godności - czytają księża.
"Nie bójmy się adoptować"
Biskupi w liście zwrócili się m.in. do rodzin wielodzietnych. - Ostatnio lansuje się dziwne przekonanie, że rodzina z trójką dzieci to już rodzina ,,wielodzietna". Dzięki Bogu są też w Polsce naprawdę wielodzietne rodziny, które zgodnie ze wskazaniami Soboru Watykańskiego II potrafią zarazem roztropnie i wielkodusznie planować większą liczbę dzieci - napisano.
W liście do wiernych biskupi podkreślili ogromną wartość adopcji i rodzicielstwa zastępczego. - W wielu wypadkach bezdzietność pozostaje tajemnicą, którą być może zrozumiemy dopiero po drugiej stronie życia. Zawsze jednak warto rozeznać, czy Bóg nie powołuje nas w ten sposób do szczególnej odpowiedzialności za dzieci już urodzone, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się w swoich rodzinach naturalnych - napisali biskupi.