W zachodnim Londynie zastrzelono mężczyznę wracającego do domu ze świątecznych zakupów - pisze "Daily Telegraph"
20-letni mężczyzna wypakowywał z auta świąteczne zakupy przed swoim domem w zamieszkanej przez wielu Polaków londyńskiej dzielnicy Hammersmith, kiedy podeszło do niego dwóch mężczyzn z bronią. Po oddaniu strzału, oddalili się w stronę boiska do piłki nożnej "Queens Park Rangers'". Mimo szybkiego przybycia karetki pogotowia, 20-latka nie udało się uratować, zmarł na ulicy. Bezpośrednią przyczyną śmierci była rana postrzałowa.
Chociaż oficjalna identyfikacja zwłok jeszcze nie miała miejsca, to policja jest przekonana, że ofiarą jest Craig Brown pochodzący z dzielnicy Shepherds Bush. Rodzina mężczyzny została poinformowana o tragedii.
Dochodzenie w sprawie strzelaniny prowadzi specjalny oddział londyńskiej policji działający pod nazwą "Operation Trident", zajmujący się przestępstwami powiązanymi z porachunkami londyńskich gangów narkotykowych. Na razie nie dokonano żadnych aresztowań. Jak twierdzi rzecznik londyńskiej policji, za wcześnie jest by stwierdzić, co było motywem zabójstwa.