Sejm odrzucił dziś prezydenckie weto do ustawy o emeryturach pomostowych. Za odrzuceniem było 285 posłów, przeciw 160. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Wymagana większość trzech piątych głosów przy 445 obecnych wynosiła 267 głosów.
Zobacz, jak głosowali posłowie >> - Mimo prezydenckiego weta udało się - tak jak obiecaliśmy - wprowadzić nowoczesny i sprawiedliwy system emerytur pomostowych, który spowoduje, że ludzie, dla których praca mogła być, czy jest zagrożeniem dla ich zdrowia będą otrzymywali specjalne świadczenia przez długi, długi czas - powiedział szef rządu na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie.
Jak zaznaczył, gdyby nie skuteczne odrzucenie weta prezydenta, za kilka dni nikt nie miałby możliwości skorzystania z tego typu świadczeń.
Premier podkreślił, że debata nad nowym systemem emerytur pomostowych trwała siedem lat.
- Pokazaliśmy, że mimo niesprzyjających warunków politycznych i mimo prezydenckiego weta potrafimy, wtedy kiedy sprawa jest ważna i dotyczy niezwykle delikatnej materii jaką są ludzkie pieniądze, wygrać - oświadczył szef rządu.
Premier obawia się następnych wet prezydenta - Będziemy starali się skutecznie budować taką większość w parlamencie, która przynajmniej od czasu do czasu będzie skutecznie odrzucała weta - powiedział w Sejmie Tusk. Jak dodał, w sytuacji, w której się to nie uda, "będziemy równolegle przygotowywali program działań, który nie będzie wymagał zmiany ustawowej".
Premier podkreślił, że "obawia się", iż weta "będą systematycznie stosowane przez prezydenta". Jego zdaniem, gdyby
Lech Kaczyński nie zawetował ustaw dotyczących służby zdrowia to "przekształcanie i oddłużenie szpitali poszłoby bardzo szybko". "Po tym wecie będziemy potrzebowali kilka miesięcy więcej, aby ten efekt osiągnąć" - zaznaczył.
Jak powiedział premier, "nie jest pewien", że zawsze będzie mógł liczyć na głosy klubu Lewicy przy odrzucaniu sprzeciwu prezydenta. W piątek większość posłów Lewicy zagłosowała m.in. za odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o emeryturach pomostowych.
- Najwyraźniej prezydent i PiS dowiedzieli się dzisiaj, że nie mogą tego negatywnego modelu rządzenia Polską stosować systematycznie i bezkarnie - mówił premier o odrzuceniu części wet prezydenta przez
Sejm.
- To nauczka, dla tych, którzy ze słowa "nie" uczynili główną filozofię swojej polityki. Cieszę się, że dzisiaj słowo "tak" wygrało w tej ważnej sprawie jaką są emerytury - dodał.
Ustawy zdrowotne nie wejdą w życie Premier zapowiedział, że rząd zaproponuje taki program działania, który pozwoli osiągnąć te same skutki dla polskich szpitali, co zawetowane ustawy zdrowotne. Sejm podtrzymał dziś weta prezydenta Kaczyńskiego do trzech z sześciu ustawy zdrowotnych. Oznacza to, że ustawy nie wejdą w życie.
Prezydent zawetował w listopadzie ustawy: o zakładach opieki zdrowotnej, o pracownikach ZOZ-ów oraz ustawę wprowadzającą reformę systemu ochrony zdrowia. Były one podstawą rządowej reformy systemu ochrony zdrowia.
- Chcę we własnym imieniu i pani minister zdrowia Ewy Kopacz powiedzieć, że także w tym przypadku znajdziemy sposób, aby weto prezydenckie nie było groźne w swych skutkach dla szpitali - powiedział szef rządu na konferencji prasowej w Sejmie.
Premier podkreślił, że ma osobistą satysfakcję, gdyż okazało się, że można w Polsce sensownie rządzić nawet wtedy, "jeśli niektórzy umówią się, żeby przeszkadzać". - Ci, którzy chcą przeszkadzać, ci którzy będą chcieli stosować destrukcję jako systematyczną metodę działania, nie będą wygrywali - stwierdził Tusk.
- To jest na pewno ta dobra nowina - dodał szef rządu. - Cieszę się, że przed świętami mogliśmy takie ważne dla setek tysięcy Polaków zwycięstwo osiągnąć - podkreślił. To jest - także według Tuska - dobry znak na przyszły rok.