Śledztwo wszczęła jeszcze 8 grudnia
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów - o poinformowało biuro prasowe klubu
PiS.
To chora, psychopatyczna postać" W listopadzie kilku posłów PiS złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie słów Palikota wobec Lecha Kaczyńskiego: "To chora, psychopatyczna postać". Według zawiadomienia, poseł dopuścił się przestępstwa publicznego znieważenia prezydenta. Posłowie PiS domagają się od wymiaru sprawiedliwości "wyznaczenia granicy prawnej ochrony prezydenta".
Pierwotnie zawiadomienie trafiło do prokuratury na Śródmieściu, ale przekazano je na Mokotów. Tam mieści się bowiem siedziba
TVN24, która wyemitowała słowa Palikota. Prokuratura wystąpiła do stacji o to nagranie.
Śledztwo ws. "chama" umorzone Na początku grudnia warszawska prokuratura okręgowa umorzyła śledztwo ws. innej wypowiedzi Palikota, który oświadczył w lipcu, że uważa Lecha Kaczyńskiego "za chama". Śledztwo umorzono "wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion przestępstwa". Kancelaria Prezydenta złożyła zażalenie na umorzenie.
"Kaczory" też nie znieważają Pisanie o prezydencie i jego bracie Jarosławie per "Kaczory" nie jest znieważeniem prezydenta - uznał niedawno Sąd Okręgowy w Warszawie. Podtrzymał on decyzję prokuratury, która odmówiła wszczęcia takiego śledztwa, a chciała go m.in. Kancelaria Prezydenta RP.
Niedawno Sąd Okręgowy w Lublinie utrzymał w mocy postanowienie lubelskiej prokuratury, umarzające śledztwo w sprawie wpisu na blogu Palikota, który pytał o ewentualne nadużywania alkoholu przez głowę państwa. Prokuratura umorzyła śledztwo uznając, że czyn Palikota nie ma znamion przestępstwa ściganego z oskarżenia publicznego.
Inny sąd - w Gdańsku - ma zbadać zażalenie prezydenta na umorzenie śledztwa przez warszawską prokuraturę w sprawie znieważenia go przez Lecha Wałęsę słowami: "durnia mamy za prezydenta".