- Chcą rujnować ojczyznę, to niech ją rujnują - tak Lech Wałęsa podsumował działania związkowców protestujących przeciwko ograniczeniu "pomostówek". Były prezydent był gościem radia TOK FM.
Fot. Krzysztof Miller / AG
Wczoraj na ulicach Warszawy związkowcy demonstrowali przeciw rządowemu projektowi likwidacji przywilejów emerytalnych
Wałęsa stwierdził, że ws. "pomostówek" ma poglądy podobne do rządowych. - Jestem przekonany, że trzeba to zacząć robić. Był czas na negocjacje, ale on już minął. Teraz do roboty - mówił w "Poranku" TOK FM.
Były prezydent podkreślił, że rząd "nie jest samobójcą". - Gdyby ten rząd miał z czego, gdyby były pieniądze, to na pewno byłby bliższy spełnieniu postulatów związkowców - stwierdził. - Jest demokracja, trzeba wybierać dobre rządy, a potem pozwolić rządzić, a nie bez przerwy negować - dodał.
Związkowcy zapowiadają ostre protesty. - Chcą rujnować ojczyznę, to niech ją rujnują. Nadal można rozmawiać i doskonalić rozwiązania, ale nie można w nieskończoność "bawić się" ze związkowcami - skomentował w TOK FM Wałęsa.
Na koniec Wałęsa powtórzył, że "rząd robi bardzo dużo". - W tej sytuacji, to i tak dużo robi. Ja się dziwię. Donald Tusk to ma złote serce - dodał były prezydent.