W nocy, o wstrząsie pisali internauci na
Alert24.pl. - Ogromne tąpnięcie w kopalni pod Bytomiem (os. Arki Bożka). Może oznaczać wielką katastrofę, może osunięcie się chodnika. Przez 23 lata nie przeżyłem mocniejszego tąpnięcia. - napisał jeden z nich. - W Mikulczycach, dzielnicy Zabrza, około godziny 23:47 można było odczuć wyraźne, trwające około 3 sekund tąpnięcie ziemi (moja kanapa zatańczyła). Jestem ciekaw, czy sejsmografy odnotowały cokolwiek - pytał inny.
Wojciech Wojtak, ekspert z Instytutu Geofizyki PAN w rozmowie z
TVN 24 przypomniał, że tego typu wstrząsy na Górnym Śląsku już się zdarzały. Śląskie Obserwatorium Geofizyczne nie otrzymało żadnych zgłoszeń od Głównego Instytutu Górnictwa o ewentualnych stratach w kopalniach.
- To trzęsienie ziemi jest na obszarze górniczym. Na Górnym Śląsku tego typu wstrząsy występowały też w poprzednich latach - powiedział Wojtak. Dodał, że tego typu wstrząs jest niespotykany od kilku lat. 3,5 w skali Richtera w warunkach górniczych zalicza nocne trzęsienie ziemi do wstrząsów wysokoenergetycznych.
Wstrząsy w rejonach górniczych mogą występować kilka razy w roku. Nie zaobserwowano po nich wstrząsów wtórnych.
Rzeczniczka Wyższego Urzędu Górniczego Edyta Tomaszewska mówi, że wstrząs który nastąpił w rejonie ruchu "Centrum" połączonej bytomskiej kopalni "Bobrek- Centrum", nie spowodował szkód pod ziemią, również nikomu z załogi zakładu nic się nie stało.
- Odebraliśmy w nocy kilkadziesiąt telefonów od zaniepokojonych mieszkańców, jednak nie mamy dotąd informacji o jakichkolwiek zniszczeniach na powierzchni. Eksperci nadzoru górniczego zjadą pod ziemię, aby po wstrząsie skontrolować kopalniane wyrobiska, w poniedziałek - powiedziała.
Tomaszewska wyjaśniła, że w 10-stopniowej skali górniczej wstrząs w kopalni "Centrum" określono jako "siódemkę", czyli jeden z silniejszych notowanych na Śląsku wstrząsów w kopalniach.
Chcesz mieć zawsze świeże informacje z Twojego regionu? Ściągnij alertownię na swoją stronę internetową