Fot. Wojciech Olkuśnik / AGKonferencja delegacji polskiej: Radosław Sikorski, Donald Tusk, Lech Kaczyński i Jacek Rostowski
Szczyt UE zakończył się kompromisem ws. pakietu klimatyczno-energetycznego. Radosław Sikorski powiedział, że premier Tusk osiągnął w negocjacjach olbrzymi sukces. W ramach mechanizmu solidarności w pakiecie, Polska ma dostać 60 mld zł w latach 2013-2020. - Donald, jesteś najbardziej skutecznym negocjatorem, jakiego znam - miał powiedzieć Sarkozy do Tuska.
Fot. Geert Vanden Wijngaert AP
Lech Kaczyński i Donald Tusk
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Donald Tusk i Lech Kaczyński na konferencji delegacji polskiej
- Wydaje się, że premier osiągnął olbrzymi, osobisty sukces - ocenił Sikorski. - Jak do państwa przyjdzie, będzie mógł powiedzieć "yes, yes yes" i jeszcze więcej, bo środki, które tu osiągnęliśmy, są jeszcze większe - dodał.
Jak podkreślił, szczyt "już zamknął kwestie związane z Traktatem Lizbońskim" i ws. Wschodniego Partnerstwa. - Ale to, co najważniejsze, to to, że Polska uzyskała zrozumienie dla swojej argumentacji w kwestii pakietu - ocenił szef MSZ.
- W ramach mechanizmu solidarności w pakiecie, Polska dostanie 60 mld złotych w latach 2013-2020 - powiedział UKIE Mikołaj Dowgielewicz. Wyjaśnił, że Polska wyda te dodatkowe pieniądze np. na cele społeczne, ekologiczne, rozwój infrastruktury energetycznej.
Okres przejściowy do 2020
Pakiet jest odpowiedzią na zmiany klimatu i ma ograniczać produkcję energii z węgla, z co za tym idzie - emisję CO2. Określa też opłaty za uprawnienia do emisji CO2, które Polskę kosztować będą więcej niż kraje Zachodu (bo produkuje więcej energii z węgla).
60 mld to dodatkowe pieniądze dla Polski; jakie w ramach "solidarności" bogatsze kraje Zachodu przekażą biedniejszym członkom, by łatwiej im było przetrwać finansowe obciążenia związane z normami pakietu. Zgodnie z wyjściową propozycją Komisji, miało to być 10 proc. ogólnej puli uprawnień. Przed szczytem Francja zaproponowała dodatkowe 2 proc. jako "nagrodę" za redukcję emisji CO2 w poprzednich latach dla niektórych krajów, w tym Polski. Szacuje się, że uprawnienia będą kosztować 39 euro za tonę - jak prognozuje KE.
Inne uwzględnione postulaty Polski, to okresy przejściowe dla polskiej energetyki. W latach 2012-2019 polskie elektrownie będą mogły dostawać nawet 70 proc. darmowych uprawnień do emisji. Dopiero w 2020 obowiązywałby zakup 100 proc. uprawnień. W dyrektywie nie będzie kalendarza stopniowego dochodzenia do tego celu.
- Uzyskaliśmy najbardziej elastyczny wyjątek w ramach pakietu. Wyjątek, który pozwoli zrealizować dwa kluczowe cele: ograniczyć wzrost cen prądu, a także zmodernizować naszą energetykę - przekonywał szef UKIE.
Sarkozy: Donald, jesteś najbardziej skutecznym negocjatorem, jakiego znam
Szef MSZ pytany, czy Lech Kaczyński przyczynił się do sukcesu odpowiedział: - Pan prezydent był na sali, kiedy była mowa o Traktacie Lizbońskim. - Okazaliśmy znajomość rzeczy. Przyjęto siłę naszych argumentów - komentował Sikorski.
- Polska grała zespołowo, zarówno jeśli chodzi o współpracę państw Europy Środkowowschodniej, jak i w ramach polskiej delegacji - mówił minister.
Zdaniem Dowgielewicza, przełomowa dla realizacji polskich postulatów była rozmowa Tuska z Nicolasem Sarkozym i szefem Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso. - Prezydent Sarkozy powiedział do premiera Tuska, "Donald, jesteś najbardziej skutecznym negocjatorem, jakiego znam" - relacjonował Dowgielewicz.