Deweloperzy mają problemy ze sprzedażą nowych mieszkań

Wstrzymanie wielu inwestycji mieszkaniowych, zaostrzenie kryteriów przyznawania kredytów - to tylko niektóre z negatywnych skutków oddziaływania kryzysu finansowego na sytuację w budownictwie.
Najbardziej zagrożony jest sektor mieszkaniowy, podkreśla prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Marek Michałowski. Ludzie ze względu na sytuację na rynkach finansowych niechętnie kupują nieruchomości, co sprawia że deweloperzy wstrzymali większość swoich inwestycji i mają problemy ze sprzedażą ukończonych już mieszkań.

Zdaniem Michałowskiego warunkiem poprawy tej trudnej sytuacji jest odbudowanie zaufania między bankami. Prezes PZPB podkreśla, że banki muszą zacząć chętniej pożyczać zarówno firmom jak i osobom prywatnym. Do tego być może potrzebny jest fundusz gwarancyjny, który ustabilizowałby sytuację na rynku. Michalski nie ma wątpliwości, że jeśli w bankach utrzyma się atmosfera niepewności, kryzys będzie się pogłębiał.

Profesor Marek Bryx ze Szkoły Głównej Handlowej uważa, że rząd powinien szukać rozwiązań, które skłonią firmy i ludzi do inwestowania. Zdaniem profesora należałoby ponownie rozważyć kwestię ulg na budownictwo mieszkaniowe, co mogłoby spowodować wzrost popytu.

Eksperci podkreślają, że kryzys w budownictwie zaczyna się później niż w innych dziedzinach gospodarki, trwa jednak dłużej.