Protest Chin - Na razie czekamy na informacje od naszego ambasadora w Pekinie, który został dzisiaj rano czasu polskiego wezwany do chińskiego MSZ. Na chwilę obecną nie mamy od niego żadnej informacji ze spotkania - powiedział Paszkowski.
- Przekazaliśmy Polsce oficjalny protest i wyraziliśmy nasze głębokie niezadowolenie - poinformował z kolei rzecznik chińskiego MSZ Liu Jianchao. - Apelujemy do Polski, by unikała decyzji, które szkodzą stosunkom chińsko-polskim, i nie podejmowała kroków, które godzą w żywotne interesy Chin - dodał rzecznik.
Do spotkania polskiego prezydenta z Dalajlamą doszło w środę w Warszawie. W sobotę mimo ostrzeżeń Pekinu z Dalajlamą XIV spotkał się w Gdańsku prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Również to spotkanie wywołało natychmiastowy protest Chin. W niedzielę chińskie MSZ wezwało francuskiego ambasadora w Pekinie Herve'a Ladsousa.
Państwowe gazety pisały o "niemądrym ruchu Sarkozy'ego" i "ranieniu uczuć Chin".
Chinom to nie jest w smak - To rutynowa praktyka władz chińskich, która występuje zawsze, kiedy Dalajlama spotyka się z jakimś politykiem. Nie należy tego jednak lekceważyć, bo Chiny to nasz poważny partner - powiedział były poseł
PiS Paweł Zalewski. - Chinom, nie jest w smak, że Dalajlama jest tak przyjmowany w Polsce, ale nie możemy sobie pozwolić na słuchanie takich protestów. Tym bardziej, że Dalajlama nie wzywa do zrobienia czegoś przeciwko Chinom - dodał.
Dalajlama w Sejmie Dalajlama składa wizytę w Sejmie. Rozpoczął ją od spotkania z Marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem, na którego zaproszenie jest w Polsce. Duchowy przywódca Tybetańczów gościł także u Marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego. Ważnym punktem wizyty Dalajlamy będzie spotkanie z sejmową Komisją Spraw Zagranicznych oraz posłami parlamentarnej grupy na rzecz Tybetu. Po południu Dalajlama spotka się także z prezydent stolicy Hanną Gronkiewicz-Waltz oraz wygłosi wykład "Odpowiedzialność powszechna we współczesnym świecie" w hali widowiskowo-sportowej Torwar. Weźmie w nim udział około 5 tysięcy osób.