Fot. Elżbieta SroczyńskaStolica Grecji po ostatnich zamieszkach jest mocno zdewastowana
Podczas wczorajszych starć w Atenach aresztowano 30-letniego Polaka. Mężczyzna zapewnia, że w miejscu zamieszek znalazł się przypadkiem. Jednak, jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", Polak może zostać ukarany za próbę kradzieży telefonów komórkowych.
Zatrzymany a Atenach Polak zapewnia, że w miejscu zamieszek, znalazł się przypadkiem. Wracał akurat do domu - poinformował "Gazetę Wyborczą" Sławomir Misiak z ambasady polskiej w Atenach.
Jednak "Gazeta" nieoficjalnie dowiedziała się, że 30-latek został zatrzymany przy rozbitej wystawie sklepu z telefonami komórkowymi. Sprzęt był porozrzucany, a Polak miał ponoć trzymać w ręku dwa telefony ze sklepu.
Polak może być ukarany grzywną za próbę kradzieży.