Pytany był, czy przyjętą w kwietniu tego roku przez Radę Miasta Krakowa rezolucja, będącą wyrazem poparcia dla dążeń narodu tybetańskiego, uważa za skuteczny sposób poparcia.
- Zawsze powtarzam, że problem Tybetu to kwestia moralności i sprawiedliwości - odparł Dalajlama. Jak dodał, "tych którzy okazują nam poparcie, nie uważam za protybetańskich, ale sprawiedliwych".
Podkreślił, że kiedy reżimy totalitarne dopuszczają się nieprawości, na społeczności światowej spoczywa moralny obowiązek, aby jasno to powiedzieć.
Duchowy przywódca Tybetańczyków wspominając swoje wielokrotne spotkania z
Ojcem Świętym, którego darzy wielkim podziwem i szacunkiem zaznaczył, że to "wielki Polak, z którym od pierwszej chwili połączyła go głęboka duchowa więź". - Czuję się dodatkowo zobowiązany do kontynuowania jego dzieła związanego z budowaniem harmonii między narodami i religiami - dodał.
Szczególne miejsce dla Polaków Dalajlama mówił, że to dla niego zaszczyt dołączyć do grona wyróżnionych doktoratem honoris causa jednego z najstarszych uniwersytetów europejskich, w którym są
papież Jan Paweł II i Matka Teresa z Kalkuty.
Dalajlama XIV powiedział, że Polacy zajmują w jego sercu szczególne miejsce. Jak wspominał, od chwili, gdy usłyszał o "Solidarności" i Lechu Wałęsie, codziennie szukał informacji o sytuacji w naszym kraju. - Polacy przeżywali różne trudne etapy w swojej historii, ale naród polski pozostał w swoim sercu niewzruszony - ocenił.
- Najwyższą godność UJ otrzymał "jeden z największych przywódców duchowych współczesnego świata - podkreśliła w laudacji prof. Beata Szymańska-Aleksandrowicz,
- Nadanie Jego Świątobliwości Dalajlamie przez
Uniwersytet Jagielloński doktoratu honoris causa jest nie tylko wyrazem uznania dla człowieka, który całym swym życiem poświadcza prawdziwość głoszonych przez siebie ideałów, ale także dla wszystkich tych, bardzo często anonimowych postaci i organizacji, które wysokie standardy moralne propagują na rzecz dobra i praw innych - powiedziała w laudacji prof. Szymańska-Aleksandrowicz.
W gronie autorytetów Podkreśliła, że działalność Dalajlamy wpisuje się w wielką tradycję krakowskiej uczelni, w której doktoraty honoris causa otrzymali między innym papież Jan Paweł II i Matka Teresa z Kalkuty, dla których działanie w imię wysokich wartości etycznych stanowiło najważniejsze zadanie, przedkładane ponad wszelkie inne sprawy.
Jak zauważył rektor UJ prof. Karol Musioł, do grona osób uhonorowanych najwyższą godnością uczelni dołączyła "jedna z bardzo niewielu osób powszechnie znanych i uznawanych za autorytet przez ludzi na całym świecie, niezależnie od przekonań i wyznania". - To ktoś, kto nas wszystkich uczy, że przemocą można na krótką metę osiągnąć niejedno, w dalszej perspektywie wszystko staje się przez nią jeszcze bardziej skomplikowane - dodał rektor.