Zarówno Tusk, jak i Dalajlama uczestniczą w rocznicowych obchodach przyznania Nagrody Nobla Lechowi Wałęsie.
Dalajlama miał też spotkać się z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym, który również będzie w Gdańsku. Ale przeciwko temu spotkaniu protestują Chiny. Na razie spotkanie z Sarkozym nie jest pewne- Poczekajmy do jutra. Zobaczymy co będzie. Nie wiem - powiedział na wspólnej konferencji z Wałęsą Dalajlama.
Z kolei
Lech Wałęsa ubolewał, ze Pekin tak mocno protestuje przeciwko spotkaniu z Dalajlamą:
- Kultura chińska jest stara. Nie przepuszczałem, że w niej jest coś takiego jak zabranianie się komuś spotykać. To się nie mieści w kulturze całego świata - oprócz Chin. (...) Nikt nie będzie mi dobierał przyjaciół i nikt nie będzie mi nigdy mówił z kim mam się spotkać, czy nie spotkać - mówił polski noblista.
Wałęsa: Trzeba pomóc Tybetowi - Chińczycy żyją w ustroju totalitarnym, nie ma wolności słowa, nie ma wolności prasy - powiedział Dalajlama. Dodał, że Chiny manipulują informacjami. Jako przykład podał ostatnie wydarzenia w Tybecie. - Po tym jak przedstawiły to oficjalne władze, Chińczycy są źli na Tybetańczyków - powiedział. Według Dalajlamy próby przekonania reżimu mogą być trudne, potrzeba cierpliwości. - Możemy przebywać w ramach ludów chińskich i odnieść z tego korzyść. Chcemy mieć możliwość stanowienia naszej kultury, mówienia w naszym języku - powiedział przywódca Tybetańczyków.
Lech Wałęsa wyraził z kolei przekonanie, że "najbardziej właściwą drogą wobec wielkiego narodu chińskiego byłaby droga moralna, choć na razie tak nie jest".
Przywołał przykład Czechosłowacji, która podzieliła się na Czechy i Słowację, a te kraje następnie spotkały się w - jak to określił - "Stanach Zjednoczonych Europy". - Gdyby przyspieszyć procesy budowania jedności azjatyckiej, to tak samo można by rozwiązać ten problem - uważa Wałęsa.
Jak dodał, "mówimy dzisiaj o solidarności z Tybetem, w ogóle z narodem chińskim". - Trzeba zrobić wszystko, aby Tybetowi się powiodło, a przez Tybet dojdziemy do narodu chińskiego. Mam nadzieję, że ta konferencja wpłynie na większe porozumienie i że będzie to służyło tak Europie, jak i Tybetowi, Azji, również Chinom - mówił Wałęsa.
Dalajlama XIV wspominał również swoje pierwsze spotkanie z Lechem Wałęsą. Jak opowiadał, jego pierwsze wrażenie było takie: "Wałęsa nosi wąsy!". - Potem kiedy po raz pierwszy się spotkaliśmy pierwsze moje wrażenie było takie, że pan Wałęsa nosi wąsy! Przedtem miał takie długie. Od tego momentu staliśmy się przyjaciółmi - mówił.
Dalajlama będzie w Polsce przez tydzień Duchowy i polityczny przywódca Tybetańczyków, Dalajlama XIV przybył do Gdańska na obchody 25. rocznicy nadania Lechowi Wałęsie Pokojowej Nagrody Nobla. Podczas tygodniowej wizyty w Polsce, Dalajlama XIV odwiedzi także Wrocław, Kraków i Warszawę.
Dalajlama XIV, jako jeden z czterech laureatów Pokojowej Nagrody Nobla uczestniczących w uroczystościach w piątek w Gdańsku, wziął udział w Forum Młodych. Podczas debaty z 600 młodymi ludźmi podkreślał, że
bardzo cieszy się z pobytu w Gdańsku i, że... zazdrości Wałęsie wąsów.
Dziś wieczorem przywódca Tybetańczyków weźmie udział w uroczystej kolacji wydanej przez Prezydenta Gdańska. W
kolejnych dniach będzie w Krakowie, Wrocławiu i Warszawie.