Wizyta prezydenta w Azji skrócona, odwołano przyjęcie

mm, PAP
05.12.2008 , aktualizacja: 05.12.2008 16:27
A A A Drukuj
Lech i Maria Kaczyńscy po wylądowaniu na lotnisku w Seulu Fot. KIM HEE-CHUL PAP/EPA Lech i Maria Kaczyńscy po wylądowaniu na lotnisku w Seulu
Lech Kaczyński wróci do Polski wcześniej niż początkowo planowano. Polski prezydent przed odlotem miał wydać przyjęcie w hotelu w Seulu. Jednak impreza została odwołana i w sobotę przed północą polska delegacja będzie już w kraju.
Prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią na lotnisku w Seulu. TU-154 dwa razy podchodził do lądowania po bardzo silnych turbulencjach
Fot. KIM HEE-CHUL PAP/EPA
Prezydent Lech Kaczyński z żoną Marią na lotnisku w Seulu. TU-154 dwa razy podchodził do lądowania po bardzo silnych turbulencjach
Lech Kaczyński i prezydent Korei Południowej Lee Myung-bak w Seulu
Fot. LEE JAE-WON AP
Lech Kaczyński i prezydent Korei Południowej Lee Myung-bak w Seulu
GALERIA ZDJĘĆ

Podróż prezydenta do Azji - zobacz zdjęcia



Przyjęcie odwołane

Dzięki odwołaniu imprezy polska delegacja nie będzie musiała zostawać w Korei Płd. na kolejną noc. Prezydent ma wrócić do Polski już w sobotę przed północą.

"Rzeczpospolita" zapytała szefa Kancelarii Prezydenta Piotra Kownackiego, czy w takim razie Lech Kaczyński spotka się z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. - Nie wchodzi to w grę - odparł krótko prezydencki minister.

Prezydent Sarkozy będzie w Polsce w sobotę. Ma uczestniczyć w uroczystościach 25 rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Nagrody Nobla.

Problemy podczas lądowania

Jak pisze "Rzeczpospolita", Lech Kaczyński ma dość pechowej wizyty w Azji. Po awarii samolotu i odwołanym spotkaniu z cesarzem doszło dziś do kolejnej komplikacji.

Podczas podchodzenia do lądowania w Seulu rządowy samolot TU-154 M, na pokładzie którego podróżuje prezydent, na dłuższy czas wpadł w silne turbulencje. Z tego powodu prezydencki samolot musiał dwukrotnie podchodzić do lądowania.

- To lądowanie nie wywarłoby na nas wrażenia, gdyby nie to, co przez ostatnie dni działo się z rządowym TU-154 M - powiedział na antenie TVN24 jeden z towarzyszących prezydentowi dziennikarzy. - O żadnej awarii nie ma mowy. Samolot wylądował z problemami, ale wynikającymi wyłącznie ze złej pogody - podkreślił. CZYTAJ WIĘCEJ>>

Co w Korei?

Po wylądowaniu Lech Kaczyński pojechał na spotkanie z prezydentem Korei Płd. Li Miung Bakiem. Następnie zaplanowano rozmowy plenarne delegacji obu państw.

Na pokładzie samolotu prezydent zapowiedział, że jego rozmowy z południowokoreańskimi politykami będą dotyczyły zarówno spraw politycznych, jak i gospodarki. Zaznaczył, że sytuacja na podzielonym Półwyspie Koreańskim odbija się na sytuacji światowej i jest to kwestia leżąca również w zainteresowaniu Polski.

Lech Kaczyński chce też rozmawiać o inwestycjach gospodarczych Korei Płd. w Polsce i poznać "koreańskie spojrzenie" na kwestię obecnego kryzysu finansowego.

W Seulu ma też dojść do podpisania międzyrządowego programu współpracy w dziedzinie kultury, nauki i edukacji na lata 2009- 2011. Ze strony polskiej ma je podpisać towarzyszący prezydentowi wiceszef MSZ Jan Borkowski.

Podziel się