Podróż prezydenta do Azji - zobacz zdjęcia
Przyjęcie odwołane Dzięki odwołaniu imprezy polska delegacja nie będzie musiała zostawać w Korei Płd. na kolejną noc. Prezydent ma wrócić do Polski już w sobotę przed północą.
"Rzeczpospolita" zapytała szefa Kancelarii Prezydenta Piotra Kownackiego, czy w takim razie
Lech Kaczyński spotka się z prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym. - Nie wchodzi to w grę - odparł krótko prezydencki minister.
Prezydent Sarkozy będzie w Polsce w sobotę. Ma uczestniczyć w uroczystościach 25 rocznicy przyznania Lechowi Wałęsie Nagrody Nobla.
Problemy podczas lądowania Jak pisze "Rzeczpospolita", Lech Kaczyński ma dość pechowej wizyty w Azji. Po awarii samolotu i odwołanym spotkaniu z cesarzem doszło dziś do kolejnej komplikacji.
Podczas podchodzenia do lądowania w Seulu rządowy samolot TU-154 M, na pokładzie którego podróżuje prezydent, na dłuższy czas wpadł w silne turbulencje. Z tego powodu prezydencki samolot musiał dwukrotnie podchodzić do lądowania.
- To lądowanie nie wywarłoby na nas wrażenia, gdyby nie to, co przez ostatnie dni działo się z rządowym TU-154 M - powiedział na antenie
TVN24 jeden z towarzyszących prezydentowi dziennikarzy. - O żadnej awarii nie ma mowy. Samolot wylądował z problemami, ale wynikającymi wyłącznie ze złej pogody - podkreślił.
CZYTAJ WIĘCEJ>> Co w Korei? Po wylądowaniu Lech Kaczyński pojechał na spotkanie z prezydentem Korei Płd. Li Miung Bakiem. Następnie zaplanowano rozmowy plenarne delegacji obu państw.
Na pokładzie samolotu prezydent zapowiedział, że jego rozmowy z południowokoreańskimi politykami będą dotyczyły zarówno spraw politycznych, jak i gospodarki. Zaznaczył, że sytuacja na podzielonym Półwyspie Koreańskim odbija się na sytuacji światowej i jest to kwestia leżąca również w zainteresowaniu Polski.
Lech Kaczyński chce też rozmawiać o inwestycjach gospodarczych Korei Płd. w Polsce i poznać "koreańskie spojrzenie" na kwestię obecnego kryzysu finansowego.
W Seulu ma też dojść do podpisania międzyrządowego programu współpracy w dziedzinie kultury, nauki i edukacji na lata 2009- 2011. Ze strony polskiej ma je podpisać towarzyszący prezydentowi wiceszef MSZ Jan Borkowski.