Za przyjęciem wniosku
PiS było 147 posłów, przeciw - 274, wstrzymało się trzech posłów. Głosowało 424 posłów, większość bezwzględna w tym głosowaniu to 213.
- Chciałem podziękować wszystkim, którzy zechcieli mnie ponownie obdarzyć zaufaniem i wyrazić przekonanie, że uda mi się osiągnąć zaufanie tych, którzy mieli odrębne zdanie - skomentował głosowanie Komorowski.
PiS złożył wniosek o odwołanie marszałka po tym, jak ironicznie skrytykował on postawę prezydenta podczas incydentu gruzińskiego, który miał miejsce w niedzielę, prawie dwa tygodnie temu. - Jaka wizyta, taki zamach, no bo z 30 metrów nie trafić w
samochód, to trzeba ślepego snajpera; więc raczej wygląda to na coś bardzo niepoważnego, a przykrego - powiedział Komorowski w zeszły poniedziałek w "Sygnałach dnia".
Środowa debata w Sejmie była bardzo burzliwa. Brak szacunku do głowy państwa, prorosyjskość, związki z
WSI - to tylko niektóre z cech, jakie
Jarosław Kaczyński przypisał Bronisławowi Komorowskiemu przedstawiając wniosek swojego klubu. PiS jest partią niezwykle konsekwentną i konsekwentnie mnie zwalcza - bronił się marszałek Sejmu. W jego opinii, insynuacje dotyczące WSI i powiązań z Rosją to "potwarz i podłość".
Przy okazji debaty Jarosław Kaczyński zarzucił też Stefanowi Niesiołowskiemu, wicemarszałkowi, że "sypał" on kolegów w śledztwie 30 lat temu.