Jak podaje forsal.pl najtańsze obecnie oferty to wydatek co najmniej 99 zł. Są to jednak wyjątki, ponieważ branży lotniczej nie stać już na bezwzględną walkę z konkurencją. Znika coraz więcej połączeń. Ostatnio z trasy Warszawa-Dublin zrezygnował prekursor taniego latania, irlandzki Ryanair. Oficjalny powód: martwy sezon. Wg portalu bardziej prawdopodobne są po prostu cięcia kosztów.
Skrajnym przykładem jest Centralwings, który zawiesił wszystkie tanie linie i będzie oferować tylko loty czarterowe.
Biletów za "złotówkę" raczej już nie zobaczymy. Parlament Europejski zdecydował, że cena biletów lotniczych musi obejmować wszystkie podatki i dodatkowe opłaty. Tym samym zostało potwierdzone wcześniejsze rozporządzenie Rady ministrów UE.
- Nigdy ich nie było - mówi o ofercie konkurencji, rzecznik firmy LOT, Wojciech Kądziołka. Tani przewoźnicy sprzedawali pewną pule biletów na najpopularniejszych trasach za zaniżoną cenę a koszty odbijali sobie na przykład na dodatkowej opłacie za bagaż.
Dobrą wiadomością dla podróżujących sa spadające opłaty paliwowe. - Promocje były i będą nadal - powiedział forsal.pl Jarosław Święcki, dyrektor generalny Norwegian.
Jednak według ekspertów wielu przewoźników nie przetrwa zimy. Według portalu nie dojdzie prawdopodobnie do spektakularnych bankructw, ale przyszły rok może przynieść znacznie mniej ofert.